Szczypiornistek droga przez mękę

Zgodnie z przewidywaniami Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej oficjalnie potwierdziła wczoraj nowe składy grup w turniejach kwalifikacyjnych kobiet do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Polki spotkają się w Bukareszcie z Węgrami, Japonią i Rumunią.
Turniej zaczyna się jutro i potrwa do niedzieli. Nie da się ukryć, że ta decyzja stawia naszą reprezentację, której trzon stanowią szczypiornistki lubelskiego SPR Safo w bardzo trudnej sytuacji, gdyż jeszcze przed tygodniem jej rywalkami miały być oprócz Rumunek drużyny Chorwacji i Wybrzeża Kości Słoniowej. Właśnie pod kątem rywalizacji z tymi zespołami trener Zenon Łakomy prowadził zajęcia podczas niedawnego zgrupowania kadry w Lublinie. Niestety werdykt Trybunału Arbitrażowego w Lozannie, który przywrócił kwalifikację olimpijską Kazachstanowi, sprawiła, że IHF musiała ustalić nowe składy grup. Dlaczego tak się stało? Otóż w grudniu ubiegłego roku Rada IHF unieważniła wyniki turnieju kwalifikacyjnego kobiet i mężczyzn dla strefy azjatyckiej. Wszystko z powodu podejrzenia o "ustawianie spotkań". Wśród pań wygrała wówczas reprezentacja Kazachstanu, która lepszym bilansem bezpośrednich spotkań wyprzedziła Koreę Południową i Japonię. Pokonane ekipy zgłosiły protest do IHF i MKOl i turniej został powtórzony. W Tokio triumfowały Koreanki, które pokonały Japonię, ale w imprezie wystartowały tylko te dwie reprezentacje. Powodem tego była groźba szefa AHF, który oświadczył, że wszystkie zespoły biorące udział w tym turnieju zostaną ukarane. Prezydent azjatyckiej federacji domagał się uznania wyników z Ałma Aty. Ponieważ IHF nie zdołało się w tej sprawie porozumieć z AHF, sprawa trafiła do Trybunału Arbitrażowego. Ciało to postanowiło, że należy wyniki powtórzonego turnieju mężczyzn utrzymać w mocy, ale kobiet już nie i uznała zwycięstwo Kazachstanu. - Uważam tę decyzję za skandal - mówi z oburzeniem Bogusław Trojan, prezes Wojewódzkiego Związku Piłki Ręcznej w Lublinie. - Z drugiej strony my możemy się czuć pokrzywdzeni, ale co mają powiedzieć Hiszpanki, które w ogóle wypadły z turnieju. Ja rozumiem politykę IHF, której zależy na propagowaniu dyscypliny na świecie, ale igrzyska olimpijskie są dla najlepszych. Outsiderzy niech najpierw potrenują w domu. Można powiedzieć, że w tej sytuacji czeka nas droga przez mękę. Mimo wszystko wierzę w nasz zespół. Mam nadzieję, że dziewczyny powalczą. Stawka jest ogromna, szczególnie dla lublinianek, bo przecież tylko z SPR Safo szanse na wyjazd do Pekinu ma pięć zawodniczek. Jeszcze nigdy nie mieliśmy w naszym regionie tylu olimpijczyków z jednego klubu. Będę gorąco dopingował reprezentację, bo wybieram się do Bukaresztu.

Biorąc pod uwagę wyniki ostatnich mistrzostw świata we Francji, to Polska jest trzecim zespołem w grupie. Najwyższe notowania mają Rumunki, które zajęły w tej imprezie czwarte miejsce i wygrały z reprezentacją Polski 38:33, kolejne są Węgierki - ósme w tym turnieju. One z kolei pokonały tam naszą drużynę 28:26. Zespół trenera Łakomego zajął w tych zawodach 11. pozycję, a Japonki były 19. Do Chin pojadą dwa najlepsze zespoły w grupie.

W Bukareszcie zagra pięć zawodniczek z drużyny mistrza Polski SPR Safo: Magdalena Chemicz, Ewa Damięcka, Katarzyna Duran, Małgorzata Majerek i Dorota Malczewska. Oprócz nich w kadrze znalazły się - bramkarki: Małgorzata Sadowska (AZS AWFiS Gdańsk), Iwona Łącz (AZS Politechnika Koszalińska) oraz Kaja Załęczna, Aleksandra Jacek, Kinga Pielesz (wszystkie Zagłębie Lubin), Edyta Chudzik (AZS AWFiS Gdańsk), Kinga Polenz (Piotrcovia Piotrków Trybunalski), Karolina Kudłacz (HC Leipzig, Niemcy), Izabela Duda (Storhamar Handball, Norwegia), Emilia Rogucka (Frankfurter Handball Club, Niemcy), Iwona Niedźwiedź-Cecotka (SK Aarhus, Dania). Już na miejscu sztab trenerski będzie musiał podjąć decyzję, jaka 14 wystąpi podczas całej imprezy.



Składy grup - turniej w Niemczech: Niemcy, Chorwacja, Szwecja, Kuba; turniej we Francji: Francja, Korea Płd., Wybrzeże Kości Słoniowej, Kongo; turniej w Rumunii: Rumunia, Węgry, Polska, Japonia

Terminarz gier

28 marca

Węgry - Polska (godz. 14)

Rumunia - Japonia (godz. 16)

29 marca

Japonia - Polska (godz. 14)

Rumunia - Węgry (godz. 16)

30 marca

Japonia - Węgry (godz. 14)

Polska - Rumunia (godz. 16)