Historyczne wyjazdowe zwycięstwo Pelikana

Piłkarze Pelikana Łowicz aż 273 minuty grali w II lidze bez gola. Niemoc strzelecką przełamali w meczu z Turku i wygrali pierwszy raz na wyjeździe
W ostatniej kolejce rundy jesiennej Robert Wilk strzelił gola w meczu ze Śląskiem Wrocław. Wiosną Pelikan nie potrafił zdobyć bramki kolejno ze Stalą Stalowa Wola i Arką Gdynia. Na szczęście nie tracił też goli. Podopieczni trenera Bogdana Pisza przełamali się w Wielką Sobotę w Turku.

Obaj trenerzy - Adam Topolski i Pisz - zapowiadali przed meczem walkę o komplet punktów. Od pierwszej minuty jednak wyraźną przewagę uzyskali gospodarze, lecz trener Pisz kolejny raz postawił na wzmocnioną obronę oraz na opanowanie środka pola. Doskonale defensywą kierował Marcin Ludwikowski, a idealnie w rolę defensywnego pomocnika kolejny raz wcielił się Michał Łochowski. Teoretycznie z przodu wysuniętym napastnikiem był tylko Arkadiusz Sojka, ale wystarczyło, aby tylko goście przejęli piłkę, aby otrzymywał wsparcie od pomocników. Chętnie do akcji ofensywnych włączali się również boczni obrońcy. Do przerwy Pelikan atakował wprawdzie sporadycznie, ale strzały Przemysława Cichonia i Adama Kardasza były zapowiedzią, ze goście do Turku nie przyjechali tylko się bronić.

Druga połowa należała już wyraźnie do Pelikana, który bezlitośnie wykorzystał gapiostwo obrońców gospodarzy. W 72 min strzał Macieja Wyszogrodzkiego zablokował jeden z obrońców, ale dobitka była już skuteczna. W doliczonym czasie Michał Adamczyk zagrał do Sojki, który płaskim uderzeniem po ziemi pokonał bramkarza Tura. Tym samym piłkarze Pelikana odnieśli pierwsze historyczne zwycięstwo na wyjeździe w II lidze. Zdobycie kompletu punktów nie wystarczyło, aby opuścić ostatnie miejsce w tabeli.

Tur Turek - Pelikan Łowicz 0:2 (0:0)

Gole: Wyszogrodzki (72.), Sojka (90+2.)

Sędziował: Marcin Roguski (Warszawa).

Pelikan: Ludwikowski - Staniek, Pacan, Pastuszka, Petrik - Łochowski, Kardasz Ż (66. Kowalczyk), Wilk (46. Hyży), Wyszogrodzki, Cichoń (75. Adamczyk) - Sojka.