Skomplikowana sytuacja mieleckiej Stali

We wtorek w Białymstoku siatkarki Stali Mielec mogły zapewnić sobie udział w play-off. Warunkiem było jednak zdobycie kompletu punktów. Planu nie udało się zrealizować, dlatego mielecką Stal, po raz kolejny, czeka nerwowa końcówka sezonu.


Mielczanki nie odniosły jeszcze w tym sezonie ani jednego wyjazdowego zwycięstwa i niewiele wskazuje na to, aby tę niechlubną statystykę udało im się zmienić w obecnych rozgrywkach. W ostatni wtorek "Stalówki" stanęły przed dużą szansą zapewnienia sobie spokojnego ligowego bytu, wystarczyło tylko zwyciężyć w Białymstoku z tamtejszym AZS-em. Do sukcesu zabrakło niewiele. Mielczanki, choć prowadziły już 2:1, uległy w dwóch kolejnych partiach wyraźnie, przegrywając w meczu 3:2.

Jeden punkt wywalczony na Podlasiu w ostatecznym rozrachunku może okazać się bardzo ważny, ponieważ Stal nie może być jeszcze pewna pozostania w ósemce. Różnice w dolnej części tabeli pomiędzy zespołami walczącymi o play-off są tak niewielkie, że na ostateczne rozstrzygnięcia należy zaczekać do ostatniej kolejki.

Wcześniej jednak, bo już w piątek, drużyny Ligi Siatkówki Kobiet rozegrają 17. kolejkę spotkań. "Stalówki" tym razem na własnym parkiecie podejmować będą mistrza Polski, zespół Winiar Kalisz. Kaliszanki zajmują aktualnie drugie miejsce w tabeli i ciągle mają szansę na objęcie fotela lidera na zakończenie tej rundy. W ostatnich dniach z Kalisza dobiegają jednak niepokojące informacje. Zawodniczki nie biorą udziału w treningach, protestując w ten sposób przeciwko zaległościom finansowym klubu wobec drużyny. Zaległości aktualnego mistrza Polski w stosunku do zespołu sięgają już pięciu miesięcy.

Podopieczne trenera Igora Prielożnego w ostatnich dniach nie brały udziału w przygotowaniach do kolejnego spotkania, a nieoficjalnie mówi się także o tym, że siatkarki Winiar, mimo iż do zakończenia sezonu pozostało jeszcze trochę czasu, już szukają nowych klubów. Kaliszanki jednak, bez względu na ostatnie problemy, w lidze spisują się doskonale. W trzech ostatnich spotkaniach zdobyły komplet punktów, nie tracąc przy tym ani jednego seta. Trudno więc podejrzewać, aby pozwoliły sobie na stratę punktów w Mielcu. "Stalówki" jednak z całą pewnością zrobią wszystko, aby z tego spotkania wyjść choćby z najskromniejszym dorobkiem punktowym, który najprawdopodobniej zapewniłby im miejsce w ósemce, a co za tym idzie pewne utrzymanie w lidze.

W pierwszym pojedynku obydwu drużyn w Kaliszu mielczanki nawiązały wyrównaną walkę z faworyzowanym rywalem. Przed dzisiejszym spotkaniem wszyscy liczą na to, że podopieczne Romana Murdzy powalczą i być może po raz kolejny we własnej hali sprawią sobie i swoim kibicom miłą niespodziankę. Początek meczu w Mielcu w piątek o godz. 18.



Pary 17. kolejki LSK:

AZS Białystok - MMKS Dąbrowa Górnicza, Stal Mielec - Winiary Kalisz, Gedania Gdańsk - Farmutil Piła, AZS AWF Poznań - BKS ALUPROF Bielsko-Biała, Muszynianka Muszyna - Centrostal Bydgoszcz