Hutnik - Wisłoka: Sędzia bał się podyktować jedenastki

W pierwszym meczu rundy wiosennej Hutnik stracił dwa punkty po bezbramkowym remisie z Wisłoką Dębica


Dochodziła czwarta minuta doliczonego czasu gry. Krakowianie niemal całą drużyną zaatakowali bramkę rywala, a dośrodkowanie Pawła Wasilewskiego zatrzymał ręką w polu karnym Damian Mądro. Ale sędzia, zamiast wskazać na "jedenastkę", podyktował rzut wolny z linii pola karnego. - Karny należał się Hutnikowi - przyznał szczerze Mirosław Kalita, trener Wisłoki. - Damian ma pecha, bo w podobny sposób zarobił "jedenastkę" z Ładą Biłgoraj.

- Jeśli sędziowie boją się podyktować rzut karny w tak oczywistej sytuacji, to niech nie sędziują meczów - denerwował się Albin Mikulski.

- Po wielkiej korupcji w polskiej piłce do ekstraklasy awansowali sędziowie z III ligi, a w naszej lidze prowadzą spotkania ludzie nie wiadomo skąd - złościł się Marcin Pasionek, kapitan Hutnika.

To niejedyna uwaga pod adresem sędziego z Opola. W 60. min w polu karnym upadł Wasilewski. Napastnik Hutnika domagał się faulu, ale zamiast tego zarobił żółtą kartkę. - Teraz przez błąd arbitra Paweł nie zagra w Zamościu - żalił się Mikulski.

Znakomite spotkanie rozegrali weterani ligowych boisk: Bogdan Zając i Sunday Ibrahim. Pierwszy świetnie podawał i dwa razy miał szansę zdobyć gola, a Nigeryjczyk imponował nienaganną techniką. Przeraźliwie słabo zagrał za to Michał Janicki. W 38. min powinien strzelić gola w sytuacji sam na sam z Marcinem Zarychtą, ale zamiast tego przewrócił się na piłce. - Nie miał dnia - przyznał Mikulski.

- Spokojnie, to dopiero pierwszy mecz. Nie możemy krytykować kolegi, bo jeszcze się zablokuje - bronił Janickiego Pasionek.

Wisłoka zaprezentowała się całkiem nieźle, a największe zagrożenie stwarzała po kontratakach. W pierwszej połowie, po akcji braci Wolańskich, Mateusz nie trafił w piłkę z dwóch metrów. W drugiej połowie ten sam piłkarz przegrał pojedynek sam na sam z Rafałem Brzeziańskim. - Historia lubi się powtarzać. Rok temu też wywieźliśmy punkt z Krakowa - podsumował trener Kalita.



Hutnik - Wisłoka 0:0

Hutnik: Brzeziański - Czajka Ż, Zając, Pasionek, Ogórek - Kępa Ż, Ibrahim, Kaczor, Świątek - Wasilewski Ż, Janicki.

Wisłoka: Zarychta - Korona, Konrad, Jędrusiak, Kleinschmidt - Królikowski (90. Dariusz Kantor), Smaś (80. Bielatowicz Ż), Michał Wolański - Sławomir Kantor (73. Zołotar), Mateusz Wolański. Sędziował: Janusz Zalewski z Opola. Widzów: 1000