Van der Sar wciąż się leczy, Kuszczak znów bliski gry!

Tomasz Kuszczak może zagrać w środowym meczu Manchesteru United z Boltonem, bo Edwin van der Sar ciągle się leczy, a Ben Foster domaga się wypożyczenia
- Chcę zagrać kilka meczów w tym sezonie i latem powalczyć o miejsce w składzie MU - tłumaczy decyzję Foster, wielka nadzieja angielskiej piłki. Miał być wypożyczony już w poprzednim tygodniu, ale van der Sar znów doznał urazu, a Kuszczak pauzował za czerwoną kartkę z meczu z Portsmouth. W sobotę Foster zagrał więc z Derby i zaprezentował się świetnie. Alex Ferguson powiedział nawet, że Anglia znalazła bramkarza na najbliższe dziesięć lat.

- Ferguson raczej zgodzi się na wypożyczenie Bena, bo jeśli tylko van der Sar jest zdrowy, to on jest pierwszym bramkarzem. Manchester czekają jeszcze mecze z Liverpoolem, Arsenalem i Chelsea, a sir Alex ma wielką ochotę na dziesiąte mistrzostwo Anglii, więc nie będzie wstawiać do składu Fostera. Anglik nie pomoże też w Lidze Mistrzów, bo nie jest zgłoszony - mówi Stuart Mathieson z "Manchester Evening News".

Na razie wszyscy w Manchesterze żyją środowym zaległym meczem z Boltonem. Jeśli MU wygra, będzie mieć trzy punkty przewagi nad Arsenalem. - Jeśli van der Sar wykuruje się do środy, na pewno zagra. Jeśli nie, Ferguson będzie musiał wybrać między Kuszczakiem a Fosterem. Trudno powiedzieć, kto jest faworytem. Polak nigdy nie popełnił błędu, ale wszyscy mają w pamięci sobotni występ Fostera - opowiada angielski dziennikarz.

Za Kuszczakiem stoi... zeszłotygodniowy mecz rezerw z Sunderlandem (0:1). Polak puścił gola z rzutu karnego, ale miał kilka udanych interwencji. - Wszyscy w Manchesterze się tym spotkaniem interesowali, bo Gary Neville zagrał w nim aż 73 minuty. Najwięcej od czasu, gdy rok temu doznał kontuzji - kończy Anglik.