Wygrana białostockich siatkarek w Gdańsku

Białostockie siatkarki odniosły w sobotę trzecie zwycięstwo z rzędu. Na wyjeździe pokonały 3:2 Gedanię i na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej do ósmej pozycji dającej spokojne utrzymanie w Lidze Siatkówki Kobiet tracą tylko dwa punkty.
- Była szansa na trzy punkty, ale i z dwóch trzeba się cieszyć - podsumowuje kapitan Joanna Szeszko, która w kolejnym meczu była najlepiej punktującą z białostoczanek. - Próbujemy rzutem na taśmę zdobyć miejsce w play-off i mam nadzieję, że nam się to uda. Jednak przed nami jeszcze trzy ważne mecze.

Zawodniczki Pronaru Zeto Astwy AZS czekają dwa pojedynki przed własną publicznością ze Stalą Mielec (wtorek) oraz MKS-em Dąbrowa Górnicza (piątek), czyli z zespołami, z którymi rywalizują o miejsce w pierwszej ósemce. Ponadto na zakończenie rundy zasadniczej zmierzą się z mistrzyniami Polski Winiarami Kalisz.

W sobotę białostoczanki ponownie słabo spisały się w pierwszym secie. Nie potrafiły powstrzymać ataków Natalii Nuszel oraz Katarzyny Wellny. Ponadto bardzo słabo spisywały się w przyjęciu i rywalki dość gładko wygrały pierwsze starcie. Dwa kolejne miały już jednak inny przebieg. W drugim secie wyrównana walka trwała do stanu 14:14. Potem dzięki dobrym atakom Justyny Sachmacińskiej oraz Katarzyny Walawender, która w drugim meczu z rzędu została wybrana najlepszą zawodniczką, białostoczanki odskoczyły przeciwniczkom i nie dały już sobie odebrać zwycięstwa. Początek trzeciej partii to koncertowa gra naszych zawodniczek, które prowadziły już 17:12. Niestety w tym momencie stanęły w miejscu, a przebudziły się gospodynie. Dzięki dobrej grze m.in. Elżbiety Skowrońskiej, która wróciła do zespołu po kontuzji, rywalki doprowadziły do remisu 17:17.

- Martwi mnie ta sinusoida, że po bardzo dobrych momentach gry nagle bez większego powodu przychodzą słabe - mówi Dariusz Luks, trener białostoczanek.

W końcówce tego seta to jednak białostoczanki skorzystały na przestoju rywalek, które prowadziły 21:19, ale przegrały. Po wygranej w końcówce wydawało się, że nasze zawodniczki pójdą za ciosem i zakończą pojedynek w czterech setach. Niestety nic bardziej mylnego, w następnej odsłonie to gospodynie rozbiły przyjezdne i o wyniku decydowało piąte starcie. W nim już przewaga białostoczanek nie podległa dyskusji. Dzięki dobrej zagrywce Eleny Hendzel nasze zawodniczki objęły prowadzenie 6:1 i nie oddały go do końca.

- Dziewczyny chyba za bardzo uwierzyły w zwycięstwo już przed meczem i ta wiara je rozluźniła. Graliśmy bardzo nierówno, stąd porażka - stwierdza Leszek Milewski, trener gdańszczanek. - Liczyliśmy na trzy punkty, mamy jeden i też trzeba tę zdobycz poszanować.



Gedania Gdańsk - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok 2:3

Sety : 25:18, 20:25, 22:25, 25:18, 10:15.

Gedania : Kasprów, Skowrońska, Ziemcowa, Wellna, Nuszel, Tomsia, Siwka (libero) oraz Kaliszuk, Durajczyk, Kondracjewa.

AZS : Palczewska, Walawender, Hendzel, Gordiejewa, Szeszko, Koczorowska, Saad (libero) oraz Sachmacińska, Kalinowska, Gierak, Leżenkina.

Inne wyniki 15. kolejki : Stal Mielec - MKS Dąbrowa Górnicza 3:1 (25:18, 25:19, 18:25, 25:17); AZS AWF Poznań - Winiary Kalisz 0:3 (23:25, 17:25, 23:25); Centrostal Bydgoszcz - Aluprof Bielsko-Biała 0:3 (19:25, 15:25, 22:25); Muszynianka Muszyna - Farmutil Piła 3:1 (25:21, 25:20, 19:25, 31:29).

Tabela LSK



1. Aluprof153942:15
2. Winiary153539:18
3. Muszynianka153439:19
4. Farmutil152834:22
5. Gedania151827:35
6. Stal151724:34
7. AZS Poznań151723:34
8. MKS Dąbrowa151321:37
9. Centrostal151320:36
10. AZS Białystok151119:38
Osiem zespołów przystąpi do play-off. Dwie ostatnie ekipy będą grały o utrzymanie