Z Energą Wisła bez energii

Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków zaledwie dwoma punktami pokonały Energę Toruń. W półfinale rywalizacji o Puchar Polski zagrają z CCC Polkowice
Po porażce w Eurolidze i niezbyt optymistycznych prognozach związanych z obroną mistrzostwa to może być jedyne trofeum, jakie krakowianki zdobędą w tym sezonie. Podopieczne trenera Wojciecha Downara-Zapolskiego chciały wygrać z Energą jak najmniejszym nakładem sił - grały wolno i bez pomysłu. Mogła podobać się tylko walcząca Marta Fernandez, która pięć godzin wcześniej wróciła z Moskwy, gdzie wzięła udział meczu gwiazd FIBA Europe.

Tymczasem rywalki przyjechały pod Wawel z ambitnym planem awansu. Wiśle nie udało się zdobyć przewagi na początku meczu. Rywalki odrabiały każdą stratę, a w drugiej kwarcie po trafieniu Lindsay Taylor prowadziły 26:25. Mogła podobać się także Latoya Bond. Czarnoskóra Amerykanka grała kreatywnie i zadziornie. Gdy sędzia odgwizdał jej faul, rzuciła piłkę w jedną z krakowianek.

W trzeciej kwarcie wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Wisła rozpoczęła od efektywnych punktów Kary Braxton, ale torunianki szybko odpowiedziały trafieniami z dystansu Perlińskiej i Bond. Wtedy rozpoczął się festiwal błędów z obydwu stron: niedokładne podania, nieumiejętne zbiórki i słaba skuteczność.

W ostatniej kwarcie obudziła się Fernandez, punkty dołożyły Braxton i Anna Wielebnowska. Cały czas utrzymywał się jednak remis. Wydawało się, że trójka Agnieszki Pałki na minutę i 20 sekund przed ostatnią syreną zupełnie rozbiła torunianki. Szybko zza linii 6,25 odpowiedziała jednak Bond. Wisła prowadziła wówczas 73:71. Przytomność umysłu zachowała Jelena Skerovic - przetrzymała piłkę i nie dała się sfaulować.

Wisła Can-Pack Kraków - Energa Toruń 73:71 (21:20, 16:17, 15:18, 21:16)

Wisła: Braxton16, Dupree 14, DeForge 9, Fernandez 8, Wielebnowska, Kobryn po 6, Krawiec 5, Skerovic 4, Pałka 3, Gajda 2, Trafimawa.

Energa: Bond 16, Taylor 11, Tłumak, Marczewska po 10, Perlińska 9, Denson 7, Predehl 6, Grabowska 2, Chełczyńska.

Trenerzy o meczu

Wojciech Downar-Zapolski (Wisła)

- Mieliśmy słabą skuteczność, m.in. rzutów za trzy. Kilka razy udawało wychodzić się na siedem punktów przewagi, ale nie umieliśmy jej powiększyć. Toruń chyba trochę nam nie leży, mam nadzieję, że nie spotkamy się już w tym sezonie.

Piotr Błajet (Energa)

- Nie udało nam się wygrać w Krakowie, ale jestem zadowolony z zawodniczek. Mecz potwierdził naszą formę, którą pokazujemy w ostatnim czasie. W końcówce zagraliśmy fatalnie. Nie można wygrać meczu, gdy ma się dwa razy więcej strat od przeciwników tej klasy.