Siatkarki Energi Gedania zagrają o spokój

Zespół Energi Gedania podejmie w sobotę "czerwoną latarnię" Ligi Siatkówki Kobiet - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok. Do składu gdańszczanek wraca po kontuzji najlepsza zawodniczka Elżbieta Skowrońska
Dobra postawa w ostatnich kolejkach (10 pkt w pięciu meczach) znacznie poprawiła sytuację Gedanii w tabeli, ale do pełnego spokoju potrzebne są jeszcze 3 pkt w spotkaniu z Pronarem. Na koniec sezonu zasadniczego, gdańszczanki czekają bowiem trzy trudne mecze - z Winiarami Kalisz, Farmutilem Piła i BKS Aluprof Bielsko-Biała - gdzie o jakiekolwiek punkty będzie ciężko.

Zanim Gedania zmierzy się z najlepszymi, czeka ją mecz z ostatnią drużyną tabeli. Zespołu z Białegostoku absolutnie nie można jednak lekceważyć. W ostatnich tygodniach podopieczne młodego duetu trenerskiego Dariusz Luks - Rafał Prus (do niedawna trener siatkarzy Trefla Gdańsk) pokonały AZS AWF Poznań 3:0, Centrostal Bydgoszcz 3:2 i - co było sensacją - Farmutil Piła 3:1. - Te wyniki pokazują potencjał Pronaru - mówi trener Gedanii Leszek Milewski. - Jeśli utrzymamy jednak poziom z ostatnich meczów w zagrywce oraz bloku i będziemy trochę bardziej konsekwentni w ataku, znów powinniśmy wygrać za 3 pkt [w Białymstoku Gedania wygrała 3:1 - red.]. Wtedy będziemy już blisko zapewnienia sobie miejsca w ósemce po sezonie zasadniczym, a to z kolei pozwoli nam przystąpić do meczów z mocarzami na większym luzie i być może sprawić jakąś niespodziankę - podkreśla Milewski. W sobotę wystąpi już, nieobecna w dwóch ostatnich spotkaniach, Skowrońska. - Pozbyłam się kołnierza ortopedycznego, szyja przestała boleć. Wszystko wskazuje na to, że w meczu z AZS pomogę zespołowi - mówi Skowrońska. - Mam już dość denerwowania się, oglądając grę zespołu z boku - dodaje przyjmująca Gedanii. W wyjściowej szóstce prawdopodobnie zastąpi ona Kingę Kasprzak, która narzeka na uraz pachwiny i jej występ w sobotnim meczu stoi pod znakiem zapytania. Początek o godz. 17.

Trefl Gdańsk kończy

Siatkarze pierwszoligowego Trefla Gdańsk meczem z KS Poznań (sobota, godz. 16) zakończą sezon zasadniczy. Podopieczni Wojciecha Kaszy już dawno zapewnili sobie pierwsze miejsce przed play-off, teraz czekają na rywala w półfinale (pierwszy mecz 29 marca). Jeśli czwarte miejsce w tabeli zajmie drugi zespół Skry Bełchatów, Trefl automatycznie awansuje do finału. Rezerwy Skry nie mogą bowiem walczyć o awans do PLS.