Polonia chce zmazać plamę z Grodziska

Bytomscy działacze zadbali, by podczas pojedynku z Koroną Kielce ich stadion ładnie prezentował się w telewizji.
Kolejny przełomowy moment w historii Polonii - po raz pierwszy mecz na bytomskim stadionie będzie transmitowała na żywo stacja Canal+. Specjalnie na to spotkanie działacze ściągnęli na stadion efektowne elektroniczne bannery reklamowe. - Chcemy, aby to ładnie wyglądało w telewizji. Na meczu z Wisłą Kraków też takie będą - mówi Cezariusz Zając, dyrektor klubu. Polonii oczywiście nie stać na zakup takich bannerów (podobno to koszt nawet miliona... dolarów), więc tylko je wynajęła w zamian za... reklamę.

Piątkowy pojedynek z Koroną to dla bytomian okazja do rehabilitacji za ostatnią przegraną w Grodzisku (0:5). - Trudno wyjaśnić tę wpadkę. Zgubiły nas przede wszystkim błędy w taktyce. Staramy się jednak o tym zapomnieć - mówi Rafał Grzyb, pomocnik Polonii. Kielczanie przechodzą ostatnio kryzys. We wtorkowym meczu reprezentacji Polski z obcokrajowcami występującymi w ekstraklasie wzięło udział aż pięciu graczy Korony. Wszyscy spisali się przeciętnie, a na dodatek filar kieleckiej defensywy Brazylijczyk Hernani doznał kontuzji, która wyklucza go z udziału w piątkowym meczu. - Niezależnie od tego, czy jest w formie, czy bez, Korona i tak jest bardzo mocna - przestrzega Grzyb. W naszym zespole nie zagra kontuzjowany Ireneusz Marcinkowski, a pod znakiem zapytania stoi występ Jacka Trzeciaka (doznał urazu w meczu Młodej Ekstraklasy). Początek meczu o godz. 20.