Przegrana na własne życzenie

Siatkarki Stali Mielec uległy we własnej hali Gedanii Gdańsk 2:3. Porażka ta mocno skomplikowała sytuację w tabeli mielczanek. - Ten jeden punkt jest dla nas porażką - mówił po meczu trener Stali Roman Murdza.


Mecz rozpoczął się źle dla mielczanek. W pierwszej partii podopieczne Romana Murdzy zupełnie nie mogły poradzić sobie z przyjęciem zagrywki gdańszczanek. - Zbyt dużo nerwów w pierwszym secie i brak przyjęcia były powodem naszej słabej postawy - mówiła po meczu kapitan mieleckiej Stali Karolina Olczyk.

Na szczęście Stal w kolejnych dwóch partiach uporządkowała swoją grę i zdołała podnieść się po nie najlepszej pierwszej odsłonie. Zwycięstwo do 28 i 25 wyprowadziło gospodynie na prowadzenie w meczu 2:1. Wydawało się, że Gedania po dwóch przegranych w nie najlepszym stylu setach straciła ochotę do walki, a gospodynie niesione dopingiem kibiców zdołają zakończyć ten mecz w kolejnej partii. Nic jednak bardziej mylnego.

Przyjezdne już od pierwszej piłki w secie czwartym pokazały, że nie zamierzają wyjeżdżać z Mielca z pustymi rękoma. Gdańszczanki głównie dzięki doskonałej postawie środkowych zdołały doprowadzić do wyrównania. - Prowadząc 2:1, chcieliśmy rozpocząć czwarty set z jakąś przewagą, żeby później spokojnie kontrolować przebieg gry. Niestety, znowu pojawiły się problemy z przyjęciem i kończeniem ataków - komentował porażkę w tej partii trener Murdza.

Stalówki niezrażone jednak przegraną w czwartym secie, piątą decydującą odsłonę rozpoczęły doskonale od prowadzenia 4:1. Szybko jednak do gry wróciły podopieczne Leszka Milewskiego, które najpierw doprowadziły do wyrównania 5:5, a chwilę później prowadziły już 8:7. Gospodyniom udało się jeszcze wyjść na prowadzenie 11:9, ale chwilę później na tablicy wyników znów widniał remis po 13. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki Gedanii i wygrały 3:2.

Po tej porażce stalówki zajmują siódma lokatę, ale od strefy barażowej dzieli je zaledwie jeden punkt. Nikt jednak w Mielcu nie myśli o złożeniu broni. - Liga jeszcze się nie skończyła. Zostały cztery mecze i będziemy walczyć o to, żeby zostać w ósemce - zapewnia mielecki szkoleniowiec. Istotnie, mielczanki mają jeszcze dużą szansę na pozostanie w ósemce, bowiem spośród wszystkich walczących o play-off zespołów ekipa znad Wisłoki ma bardzo korzystny układ gier.

Stal Mielec - Energa Gedania Gdańsk 2:3

Sety: 18:25, 28:26, 25:23, 21:25, 13:15

Stal: Olczyk, Dązbłaż, A.Wilk, Koleva, Skorupa, Niedźwiecka, Banecka (libero) oraz Peret, D. Wilk, Łukaszewska, Burdzel, Dutkiewicz

Gedania: Ziemtsova, Wellna, Nuszel, Tomsia, Kasprów, Kasprzak, Siwka (libero) oraz Durajczyk, Kaliszuk