Lewandowski wraca do domu

LEKKOATLETYKA. Marcin Lewandowski z UKL Ósemka Police dziś powinien wrócić do Polic ze zgrupowania kadry narodowej w RPA. Średniodystansowiec spędził w Afryce ponad miesiąc. - Wszystko przebiega wręcz idealnie - zapewniał szkoleniowiec, a zarazem brat zawodnika Tomasz Lewandowski.
Nasz średniodystansowiec trenował w miejscowości Potchefstroom. Pracował głównie nad siłą ogólną i biegową oraz nad wytrzymałością. Temperatura w nocy sięgała 20, a w dzień 37 stopni. Dobrze zareagował na zmianę warunków klimatycznych.

- Uwielbia ciepło i czuje się bezpieczniej niż w Polsce. W tym okresie w kraju bylibyśmy narażeni na zmienne warunki atmosferyczne: śnieg, deszcz, wiatry, co tylko zwiększa ryzyko kontuzji. Tutejsze warunki sprawiają, że łatwiej jest uzyskać odpowiednią prędkość podczas treningu, nie trzeba walczyć z dużymi oporami powietrza - relacjonował przebieg obozu trener.

W intensywnym tygodniu Marcin przebiegał ok. 140 km, a w tygodniu odpoczynkowym ok. 100-110 km. Zwyczajowo trening poranny obejmował zajęcia na siłowni, ćwiczenia na płotkach lekkoatletycznych, ćwiczenia koordynacyjne, bieg w terenie, pracę nad rytmem biegu i techniką, a także stretching. - Zawsze po tym treningu Marcin wchodzi kilkakrotnie do basenu z zimną wodą (od 8-10 stopni), by przyśpieszyć regenerację mięśni - mówi szkoleniowiec.

Oprócz zawodnika Ósemki Police, w Potchefstroom trenowali również: Paweł Czapiewski, Lidia Chojecka, Wioletta Janowska, Marek Plawgo, a także jedna z najlepszych specjalistek w biegu na 800 m w historii Maria Mutola oraz zaliczany do światowej czołówki średniodystansowców Mehdi Baala. - Marcin przesunął znacznie próg tlenowy, co zdecydowanie zwiększyło jego wydolność. Dzięki temu będzie można wykonać na kolejnym obozie więcej treningów specjalistycznych - tłumaczy szkoleniowiec Tomasz Lewandowski.

Już w drugiej połowie marca team Lewandowskich wróci do RPA. - Planujemy treningi z prędkością startową. Czeka nas najtrudniejszy okres treningowy - podkreśla trener.