Komu jest trudno powiedzieć "Leszno"

KOSZYKÓWKA. Niespełna 20 minut w miarę wyrównanej walki i ponad 20 minut "rzezi" młodych koszykarek z Poznania - tak wyglądały derby w Lesznie.
Tylko zwycięstwo przedłużało szanse młodych koszykarek MUKS Poznań na zajęcie miejsca w czołowej ósemce. Porażka w Lesznie, przy jednoczesnych zwycięstwach ŁKS Łódź i Energi Toruń, pozbawiło właściwie resztek szans MUKS. Za to Dudę czeka w sobotę kluczowy mecz w Rybniku - zwycięstwo przesądzi o co najmniej czwartym miejscu lesznianek po sezonie zasadniczym.

Oba zespoły miały więc o co walczyć - w 5. min MUKS wygrywał nawet 9:8. Rzut za 3 pkt Edyty Krysiewicz dał jednak prowadzenie Dudzie, która grała coraz lepiej. Jeszcze na półtorej minuty przed przerwą Duda wygrywała tylko 32:27. Znów jednak z dystansu trafiła Krysiewicz, po chwili kolejne punkty dołożyła Agnieszka Budnik i szybko zrobiło się ponad 10 pkt przewagi lesznianek. - Jeszcze w pierwszej połowie staraliśmy się grać agresywnie, później zaś Leszno grało tak, jak chciało - mówiła rozgrywająca MUKS Okeisha Howard, choć wypowiedzenie słowa "Leszno" nie było dla niej łatwym zadaniem. W trzeciej kwarcie Howard zdołała jeszcze odpowiedzieć na trafienie Budnik (41:30), ale wkrótce zrobiło się 59:30! - Zagrałyśmy bardzo dobrze w kontrataku, a to dzisiaj było bardzo ważne - mówiła rezerwowa rozgrywająca Dudy Anna Talarczyk, która usłyszała też dobre słowo od swojego trenera Jarosława Krysiewicza. - Ania w drugim meczu z rzędu dobrze zagrała po wejściu z ławki.

Na 30 s przed końcem trzeciej kwarty znów trafiła Howard, jedyna zawodniczka MUKS która próbowała wczoraj podjąć walkę z Dudą. Choć i ona czasem zwieszała głowę po kolejnych trafieniach rywalek. - Co tu mówić, jestem zawiedziona. U młodszych zawodniczek widać było zmęczenie ostatnimi spotkaniami, zaś starsze znów zawiodły - żaliła się trenerka MUKS Iwona Jabłońska. Bardzo słabo grały bowiem Katarzyna Rezler i Justyna Nieznalska, zaś Czarnogórzanka Marijana Ivović tylko się kompromitowała na parkiecie. Szybko cztery faule (jeszcze w drugiej kwarcie) popełniła też Ilona Mądra i obrona MUKS została bez liderki. - Obawiałem się o koncentrację, ale dziewczyny się postarały. Chcieliśmy wygrać i stracić przy tym jak najmniej sił - mówił trener Dudy Jarosław Krysiewicz, nawiązując do sobotniego meczu w Rybniku. Dodał też: - Po młodych dziewczynach z MUKS widać, że są "przycięte". Pięć meczów juniorskich w pięć dni i później ciężkie derby z Ineą zrobiły swoje. My to perfidnie wykorzystaliśmy - dodał Krysiewicz.

Duda Leszno - MUKS Poznań 83:52

Kwarty: 23:18, 16:10, 22:4, 22:20.

DUDA: Budnik 16, Coleman 13 (1x3), Krysiewicz 12 (2x3), Koc 9, Mieloszyńska 6 (1x3) oraz Talarczyk 14 (2x3), Makowska 9 (1x3), Soroczyńska 2, Krzywicka 2, Król 0.

MUKS: Howard 21 (1x3), Antczak 11, Skobel 6, Mądra 4, Ivović 2 oraz Najtkowska 4, Durak 2, Mićków 2, Rezler 0, Nieznalska 0, Skowronek 0.