Władysław Łach: Wierzę, że będzie dobrze

Tomasz Welc: Cel Stali na rundę wiosenną to utrzymanie w II lidze.

Władysław Łach: Tak. Każde miejsce od 14. w górę będzie naszym sukcesem. Nie będzie to łatwe, bo podobne założenia mają też rywale. Ale będziemy walczyć. Możliwości mamy takie, jakie mamy. Skład, którym dysponowałem w rundzie jesiennej, wzmocniło dwóch nowych zawodników, którzy na pewno wzmocnią konkurencję. Czy to wystarczy? Zobaczymy. Wierzę, że będzie dobrze.

Jest Pan zadowolony z okresu przygotowawczego?

- Tak. W ubiegłym tygodniu przeprowadziliśmy wśród piłkarzy badania wydolnościowe, których wyniki wypadły bardzo dobrze. Większość zawodników miała wyniki lepsze niż przed rozpoczęciem przygotowań, kilku - na tym samym poziomie, a dwóch-trzech gorsze, ale to są indywidualne przypadki. To potwierdza, że okres przygotowawczy przepracowaliśmy dobrze, chociaż klubu nie stać było na optymalne warunki. Ale wykorzystaliśmy obiekty klubowe, a dzięki pomocy miasta mogliśmy pojechać na obóz do Gutowa Małego.

Inauguracja w sobotę o godz. 14. Do Stalowej Woli przyjedzie zajmujący ostatnie miejsce Pelikan Łowicz, który jednak w rundzie jesiennej pokonał Stal aż 5:0.

- Czeka nas bardzo ciężki mecz. Pierwsza kolejka to zawsze dużo niewiadomych. W drużynie Pelikana doszło do zmian kadrowych, a jeszcze w trakcie rundy jesiennej zmienił się też trener. U nas nie zagra kontuzjowany Tomasz Wietecha, który co prawda wznowił treningi, ale nie będzie jeszcze brany pod uwagę na sobotni mecz i w bramce zastąpi go Staszek Wierzgacz. Zabraknie też Krzyśka Treli, który też po kontuzji nie jest jeszcze w pełni sił, oraz Bartłomieja Piszczka, który pauzuje za kartki jeszcze z poprzedniego klubu.

*Władysław Łach - trener piłkarzy Stali Stalowa Wola