Tenis odradza się w Krakowie

Pewne jest już, że pod Wawelem zorganizowane zostaną dwa turnieje z cyklu ITF - męski i kobiecy.
- Kraków stał się w ostatnich latach tenisową pustynią. Nie ma turniejów, upadają korty. Jednym z największych absurdów polskiego tenisa jest to, że właśnie z tego miasta wywodzą się najlepsze zawodniczki - przyznaje Wojciech Andrzejewski, dyrektor sportowy Polskiego Związku Tenisa. - Teraz wygląda na to, że zmieni się na lepsze, bo w kalendarzu ITF mamy zaklepane dwa terminy dla miasta.

Na przełomie maja i czerwca KKKS Olsza zorganizuje futures męski o puli nagród 10 tys. dolarów. Klub stoi jednak przed widmem likwidacji, bo użytkuje tereny należące do PKP SA. Miasto gotowe jest do rozmów i chciałoby przejąć grunty bezgotówkowo, ale zdążyło się już wycofać ze współfinansowania wspomnianej imprezy.

- Radni z komisji sportu szybko interpelowali w tej sprawie i mamy obiecane pieniądze, ale wciąż brakuje około 50 tys. zł - twierdzi Andrzej Grzesło, dyrektor imprezy. - Zrobię ten turniej, choćbym miał zaciągnąć prywatny kredyt. Na razie szukamy sponsorów.

Zawody z cyklu ITF rozgrywane są w Krakowie od dwóch lat, ale nie mają marketingowych atutów. W imprezie grają tenisiści, którzy są bardzo daleko w rankingu ATP. Dla tych graczy turniej to trampolina. Przed rokiem pod Wawelem wygrał Francuz Eric Prodon, który obecnie zajmuje 139. miejsce na świecie. - Główny cel organizacji turniejów tego typu to przede wszystkim aktywizacja lokalnych środowisk tenisowych, ale też możliwość zdobycia punktów przez Polaków - dodaje Andrzejewski.

Szanse poprawienia rankingu dostaną też polskie tenisistki, bo w pierwszym tygodniu listopada w Krakowie Krzysztof Jordan, dyrektor poznańskiego challengera ATP Porsche Open, chce zorganizować turniej halowy dla kobiet. Pojedynki pierwszej i drugiej rundy rozegrane zostaną na kortach na Woli Justowskiej, a od ćwierćfinału tenisistki przeniosą się do hali Bronowianki.

- Mamy sponsora, ale nie znamy jeszcze nazwy imprezy, a to jest najważniejsze z punktu widzenia promocji - przekonuje Michał Jordan, dyrektor sportowy turnieju. - Konwencja będzie taka jak w Poznaniu, czyli tenis połączymy z kulturą. Zaprosimy pod Wawel gwiazdy muzyki, będą wieczorki jazzowe.

Krakowska impreza odbędzie się w tym samym czasie co WTA Championships w Dausze, gdzie zagra osiem najlepszych zawodniczek świata wg rankingu WTA Race. Na razie szóste miejsce w klasyfikacji zajmuje Agnieszka Radwańska, co oznacza bezpośrednią kwalifikację do prestiżowej imprezy.

- Jeśli utrzyma pozycję, czego jej życzymy, będzie mogła wybierać. Wtedy na pewno zagrają u nas Marta Domachowska i Urszula Radwańska - kończy Jordan.