Kobiecy tenis wraca do Szczecina

Po sześciu latach przerwy znów na kortach w Szczecinie zobaczymy w akcji zagraniczne tenisistki. Tuż przed French Open rozegrany zostanie turniej z pulą nagród 50 tys. dolarów
Już za nami rozegrane w hali trzy zimowe turnieje: międzynarodowy juniorski ITF, Mistrzostwa Polski kadetów oraz seniorów. Dodajmy, że ten ostatni turniej był pierwszymi mistrzostwami kraju tenisistów, jakie kiedykolwiek rozegrano w Szczecinie.

To jednak dopiero preludium dla turniejów jakie przed nami. I nie będziemy na międzynarodowe emocje musieli czekać aż do jesieni. Wiosną znów na kortach SKT zagrają panie.

- Chcemy, żeby to się stało tradycją. Wiosna ma należeć do pań, jesień do panów - mówi Tomasz Nieżychowski, prezes SKT. - Podpisujemy wieloletnie umowy ze sponsorami, tak aby zapewnić na trwałe wejście turnieju kobiecego do corocznego kalendarza imprez.

W tym roku turniej ma mieć rangę 50-tysięcznika (pula nagród ma wynieść 50 tys. dolarów), ale organizatorzy myślą o tym, by już w kolejnym turnieju podwoić pulę nagród.

- Chodzi o to, żeby zarówno turniej kobiecy, jak i Pekao Open miały tę samą rangę - mówi Nieżychowski.

To trzecie podejście do organizacji międzynarodowych zawodów kobiecych w Szczecinie. Najpierw był turniej Solo Cup, po kilku latach przerwy Benet Cup, który po dwóch edycjach zlikwidowano wraz z zaprzestaniem działalności internetowego sklepu spożywczego Benet związanego z siecią Berti. Teraz, by na trwałe wpisać nowy turniej kobiecy entuzjaści tenisa utworzyli fundację, której celem będzie m.in. organizowanie tego turnieju. Ponadto celem Fundacji SKT jest wspieranie szkolenia dzieci i młodzieży oraz tenisa amatorskiego.

Fundacja rozmawia z jednym z banków, by wzorem Pekao został tytularnym sponsorem imprezy kobiecej.

Skąd pomysł wskrzeszenia turnieju pań w Szczecinie?

- Z trzech powodów. Po pierwsze, bo miasto samo się promuje, że jest otwarte na sport, a tenis ma bogate tradycje w Szczecinie - zaczyna wyliczanie Nieżychowski. - Po drugie, bo w ostatnich latach zdobywamy coraz mocniejszą pozycję w rywalizacji ogólnopolskiej. W minionym roku wyniki szczecinian sprawiły, że zostaliśmy sklasyfikowani na siódmym miejscu w Polsce, a nie jesteśmy przecież siódmą aglomeracją kraju. Punkty te zdobywali głównie młodzi tenisiści i trzeba już organizować turnieje międzynarodowe, by w przyszłości ta młodzież miała szanse startu w tych zawodach. Polski tenis zyskuje coraz większą rangę na w świece. W szczególności tenis żeński i mając taki turniej mamy szansę zobaczyć najlepsze Polki w rywalizacji z zawodniczkami z innych krajów.

Tegoroczna ranga turnieju zapewne nie pozwoli na to, byśmy w Szczecinie zobaczyli w akcji Agnieszkę Radwańską, ale pozostałe reprezentantki mogą już tu przyjechać. Ponadto stawkę powinny stanowić głównie tenisistki plasujące się w drugiej i trzeciej setce rankingu WTA.

Dogodny też jest termin turnieju: 11-18 maja. Wówczas cała czołówka tenisistek szuka turniejów w Europie rozgrywanych na ziemi. Zapewne część tych, które zagrają w Szczecinie nieco później pojedzie na eliminacje French Open.