Czas na święto śląskiego futbolu!

W niedzielne popołudnie ponad 40 tys. kibiców spotka się w Chorzowie na wielkich derbach między Ruchem a Górnikiem Zabrze. I z pewnością nie odstraszy ich zapowiadany na weekend porywisty wiatr
Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego od dwóch dni otrzymuje komunikaty z prognozą pogody. W piątek meteorolodzy informowali go, że w niedzielę będzie wietrznie. - Chociaż termometry będą pokazywać sześć stopni powyżej zera, to wiatr spotęguje uczucie chłodu. Padać nie powinno, choć zachmurzenie będzie duże - mówi Szczerbowski.

Danuta Drabik, rzeczniczka Ruchu Chorzów radzi, by kibice na niedzielny mecz ubrali się ciepło. - Najlepiej na cebulkę. Na stadion nie wolno wnosić parasoli. Proponuję więc, by każdy zaopatrzył się w jakąś pelerynę. To na wypadek, gdyby zaczęło jednak padać. Mam jednak nadzieję, że atmosfera będzie tak gorąca, że miłośnicy futbolu nie poddadzą się chłodnej aurze - mówi Drabik.

W piątek po południu na Śląskim odbyła się przedmeczowa odprawa, w której wzięły udział wszystkie osoby odpowiedzialne za zabezpieczenie spotkania. Ciekawostką jest fakt, że PZPN wyznaczył na derby aż trzech delegatów! To rzadkość, bowiem delegat jest zazwyczaj jeden, czasami zdarza się dwóch. - Dwóch delegatów operacyjnych będzie obserwować zachowanie kibiców Ruchu i Górnika, a trzeci będzie koordynował ich pracę - tłumaczy Krzysztof Smulski, przewodniczący Wydziału Bezpieczeństwa Śląskiego Związku Piłki Nożnej.

Na co zwrócą uwagę delegaci? - Nie ma mowy o żadnych racach ani pirotechnice. Natychmiast będą też usuwane obraźliwe hasła i transparenty - faszystowskie, rasistowskie czy, co już się zdarzało, nawołujące do terroryzmu - podkreśla Smulski.

Policja apeluje do kibiców, by jak najwięcej osób zrezygnowało z dojazdu na mecz własnym samochodem. Miejsc parkingowych będzie mało, dodatkowo policjanci zamkną wjazd na osiedle Tysiąclecia.

Parking dla kibiców Górnika znajduje się przy stacji Katowice Załęże, skąd kibice będą przewożeni na stadion specjalnymi autobusami. Fani Ruchu będą mogli zostawić swoje auta w rejonie Stadionu Śląskiego, PTTK oraz Centrum Handlowego Carrefour AKS.

Policja prosi także, by wszyscy kierowcy, którzy wybierają się na mecz umieścili za przednią szybą białą kartkę formatu A4, która pozwoli skierować auta na wyznaczone parkingi.

Mecz rozpocznie się o godz.16, a bramy stadionu zostaną otwarte już cztery godziny wcześniej. Nim zaczną się prawdziwe emocje, kibiców rozgrzeją dwa mini koncerty - śląskiej grupy Kindla (g.13.30) i przede wszystkim Dody (g.14.). O oprawę muzyczną zadba też DJ Matys, czyli Jacek Matysiok. 35-letni chorzowianin, kibic Ruchu, od wielu dni głowi się, jaką muzykę zaprezentować podczas derbów. - To duże wyzwanie. Na stadionie będą zarówno 5-latki, jak i emeryci. Jak sprostać ich oczekiwaniom? Na pewno puszczę przebój Tiny Turner "Simply the best", bo taki jest Ruch - po prostu najlepszy - uśmiecha się Matysiok.

Henryk Bąk, wieloletni pracownik Śląskiego zapewnia, że piłkarzy Ruchu i Górnika czeka w niedzielę przeżycie graniczące z mistycyzmem. - Nawet najwięksi piłkarze przyznają, że gra na wypełnionym po brzegi Śląskim nie może się równać z niczym innym. To marzenie wielu, które spełnia się nielicznym. Ponad 40 tysięcy kibiców to wielka sprawa. Do dziś w wielu europejskich ligach taka liczba to jednak wielka rzadkość - podkreśla Bak.