Tylko jedna wygrana dzieli bytomskich hokeistów od utrzymania

Hokeiści Polonii Bytom po raz trzeci pokonali Unię Oświęcim i do utrzymania się w ekstralidze brakuje im tylko jednego zwycięstwa. Już w niedzielę chcą wygrać po raz czwarty i rozpocząć przygotowania do nowego sezonu.
Anna Brabańska, prezes Polonii, jest przekonana, że jej zawodnicy w niedzielę wygrają i zapewnią sobie awans. - Nastrój jest bojowy, jestem pewna, że chłopcy jeszcze raz potwierdzą, że potrafią grać i wygrywać. Nie przewidujemy premii za utrzymanie. Najważniejsze, że udało się uregulować zaległości - uśmiechała się pani prezes.

Na piątkowy mecz specjalnie z Berlina przyjechali pochodzący z Bytomia kibice, którzy zaraz po trzeciej tercji pojechali na stadion przy ul. Olimpijskiej, żeby zobaczyć mecz Polonii i Zagłębia Sosnowiec. Dopingowani przez nich bytomscy hokeiści po nie najlepszym meczu zdołali jednak wygrać z niedoświadczoną Unią. Pierwsze dwie bramki zdobyli, grając w przewadze 5 na 3.

- Z początku szło nam jak po grudzie. Ale najważniejsze, że wygraliśmy. Drużyna pokazała klasę: nawet grając słabo, potrafi wygrać - nie krył zadowolenia Janusz Syposz, szkoleniowiec Polonii.

Najskuteczniejszym zawodnikiem bytomian był Błażej Salamon, który w trzeciej tercji w ciągu 11 minut zdobył trzy gole. - Cieszą te bramki. Ale to zasługa kolegów, którzy mi dobrze zagrali. Myślę, że w niedzielę zakończymy sukcesem naszą walkę o utrzymanie - zapewniał prawoskrzydłowy pierwszego ataku.

Mecz obserwował Tomasz Jaworski, bramkarz Zagłębia Sosnowiec, który ma za sobą grę w obu drużynach. - Zespołem lepszym jest Polonia. Bytomianie mają u siebie Krzysztofa Kuźniecowa. To zdecydowany lider, którego brak w Unii - podkreślał Jaworski.

Andrzej Tkacz, trener Unii, narzekał na brak doświadczenia swojego zespołu. - W Polonii jest aż trzech dobrych doświadczonych zawodników, którzy prowadzą grę. Oprócz Kuźniecowa można liczyć jeszcze na Pavla Urbana i Andrzeja Banaszczaka. On gra tak dobrze jak nieżyjący już Ludwik Czachowski, obrońca Pomorzanina Toruń, z którym występowałem w reprezentacji Polski. W moim zespole, niestety, nie ma takich hokeistów - krzywił się Tkacz.

Polonia Bytom5 (1, 1, 3)
Unia Oświęcim1 (0, 0, 1)
Bramki: 1:0 Urban - Piecuch (11.), 2:0 Kuźniecow - Urban (47.) 3:0 Salamon (47.) 4:0 Salamon - Kuźniecow (52.), 5:0 Salamon - Lustiniec (58.), 5:1 Bućek - Szewczyk - Kwiatek (59.).

Polonia: Kowalczyk; Piecuch - Urban, Steckiewicz - Banaszczak - Lerch - Kowalski; Salamon - Lustiniec - Kuźniecow, G. Da Costa - Rutkowski - Puzio, Klaczyński - Garbarczyk - Kukulski oraz Krokosz

Unia: Szałaśny; Flaśar - Obstarczyk, Mazurek - Hegegy, Noworyta - Maj; Valusiak - Modrzejewski - Ryczko, Zubek - Szewczyk - Bućek, Rudnicki - Sękowski - Adamus oraz Kwiatek.

Kary: 22 - 26. Widzów: 1700.