Sport.pl

Niezwykły alfabet Wielkich Derbów Śląska

Tym razem edycja derbów szczególna, bo po latach posuchy w niedzielę Ruch Chorzów i Górnik Zabrze spotykają się na Stadionie Śląskim, a na trybunach zasiądzie ponad 41 tys. widzów!
Przeczytaj koniecznie:

Dziesięć wydarzeń, które wstrząsnęły Wielkimi Derbami Śląska

Ruch o Górnik, Górnik o Ruchu: rywale mówią o sobie

Henryk Wieczorek: kibicował Ruchowi, grał w Górniku

A jak Atletico - czyli największy baner reklamowy. Stadion Vicente Calderon, 20 stycznia: wielkie derby Madrytu - Atletico podejmuje Real. W 24. minucie pierwszej połowy na ogrodzeniu za bramką Atletico kilka osób rozwinęło polskojęzyczny transparent o treści: "2 marzec - wielkie deRby".



Polscy telewidzowie, którzy oglądali transmisję w Canal Plus, przecierali oczy ze zdumienia! Taki obrazek zobaczyli także kibice w Anglii, Niemczech, Francji i Włoszech... O spotkaniu na Stadionie Śląskim dowiedzieli się nawet abonenci arabskiej Al Jazeery!

Skąd obecność sympatyków Ruchu w stolicy Hiszpanii? Niecodzienna zgoda kibiców z Cichej i ze stadionu Vicente Calderon rozpoczęła się od wyjazdu do Hiszpanii kibica niebieskich z Żor, który w poszukiwaniu pracy dotarł aż do Madrytu. Zaczął chodzić na mecze Atletico, a potem jeździć na wjazdowe spotkania tej drużyny. Dzięki tej znajomości fani Atletico przyjechali w 2002 roku na piłkarski turniej sympatyków Ruchu w Radlinie. Na Śląskim nie zabraknie ich też i w niedzielę!

B jak bomba transportowa - 40 tys. ludzi w centrum aglomeracji to jak tykająca bomba. Kluczowe pytanie - jak spokojnie przetransportować ich na Śląski, a po meczu zapewnić bezpieczny powrót do domu? Organizatorzy spotkania podkreślają, że to iście "szaleńcze wezwanie". Wszystko ma się udać dzięki pomocy PKP i KZK GOP. Stacją przesiadkową dla kibiców Górnika będzie przystanek Katowice Załęże, a dla Ruchu - Chorzów Batory. Organizatorzy spotkania apelują, by jak najmniej osób wybierało się w podróż własnym samochodem - kto już jednak się na to zdecyduje, może być pewien, że zostanie skierowany na dwa specjalne - oddalone od siebie - parkingi.

C - ciekawa loża VIP-ów - Zaproszenia na niecodzienne derby wysłano do prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz premiera Donalda Tuska. Swój przyjazd potwierdzili m.in. minister sportu Mirosław Drzewiecki, były premier Jerzy Buzek oraz były wicepremier Leszek Balcerowicz. Będzie wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, prezydenci śląskich miast. Warto dodać, że na derby akredytowała się rekordowa liczba dziennikarzy. Relację z WDŚ będzie przekazywać aż 429. Nie tylko z Polski. Mają być wysłannicy prestiżowych gazet z Niemiec, przedstawiciele magazynów z Anglii i Irlandii.

D jak Doda - Koncert królowej kiczu i tabloidów ma rozgrzać kibiców, zanim walkę na całego zaczną piłkarze. Część fanów Ruchu nie była zadowolona z tego wyboru. Sympatycy niebieskich przeczytali w internecie, że Doda bierze za koncert ok. 40 tys. zł i zaraz zaczęli przeliczać, na jak oszałamiającą oprawę WDŚ wystarczyłaby taka kwota.



Działacze nie przeliczają jednak wszystkiego na pieniądze. W prywatnych rozmowach przyznają, że nie są wielkimi zwolennikami talentu kontrowersyjnej wokalistki, ale pytają jednocześnie, kiedy ostatnio o meczu Ruchu mówiło się w popołudniowym programie Radia Zet?

E jak Europa - Na Starym Kontynencie 2 marca wielkich derbów będzie więcej. Znane międzynarodowe, internetowe witryny przypominają, że tego dnia poza Chorzowem ciekawie będzie też w innych częściach Europy. W Portugalii potyczka dwóch zespołów z Porto (Boavista - FC Porto) oraz Lizbony (Sporting kontra Benfica), w Szwajcarii wielki mecz dla kibiców z Zurychu (FC Zurich - Grasshoppers), a w Turcji derby Stambułu (Besiktas - Galatasaray). Dzień wcześniej święta piłkarska wojna w Belgradzie (Crvena Zvezda - Partizan).

G jak giełda - Działacze Ruchu mieli nadzieję, że wraz z derbami klub wjedzie również na rynek papierów wartościowych. To niezwykle ambitne wyzwanie, bowiem podobnej sztuki nie dokonał żaden polski klub. Debiut opóźni się, ale nieznacznie - działacze podkreślają, że stanie się to jeszcze w pierwszym kwartale roku. Hasło meczu - "Dziś gramy dla Śląska, jutro na New Connect" - też wiąże się z oczekiwanym debiutem Ruchu na warszawskiej giełdzie.

H jak Hajto - 36-letni obrońca Górnika to nie tylko podpora zabrzańskiej defensywy, ale i lider ekipy Ryszarda Wieczorka i chyba jeden z największych twardzieli polskiej ekstraklasy. Z powodu żółtych kartek Hajto w Chorzowie nie zagra!



A jeszcze przed kilkunastu dniami, podczas zgrupowania w Hiszpanii, popularny Gianni ustawiał piłkę na treningu i tak wyobrażał sobie ostatnie minuty meczu z Ruchem: "2 marca, będzie 94. minuta meczu. Prowadzimy już w derbach 2:0, więc nie będę musiał strzelić, ale... strzelę" - uśmiechnął się i pewnie wpakował piłkę do siatki z kilkunastu metrów.

K jak Kalus - Chorzowski aktor Bogdan Kalus - odtwórca roli Gerarda ze "Świętej Wojny" - będzie podczas meczu spikerem. Kalus jest ulubieńcem chorzowskich kibiców, do historii klubu przeszedł "popis", jaki dał cztery lata temu podczas spotkania z Koroną Kielce. Część widzów płakała ze śmiechu, inni sugerowali, że spiker za dużo wypił. Przed meczem zapowiedział, że to ostatnie spotkanie, jakie komentuje dla chorzowskich kibiców. W trakcie gry głośno solidaryzował się z piłkarzami, ganił działaczy, z których jeden przychodzi do klubu tylko po to, żeby - jak to ujął - "stawiać innym wódkę". Po przerwie zganił... trenera gości Dariusza Wdowczyka. "No nie! Mówiłem mu, żeby go nie wpuszczał, a on go wpuścił! I co teraz? Będę mieć problemy z wymówieniem tego nazwiska. No dobrze: Swe-to-slaw Barka, Barka-nicz-kow... No!"

Kalus zapewnia, że druga taka wpadka już mu się nigdy nie przydarzy. - Jeszcze nigdy nie występowałem przed taką publicznością! Adrenalina rośnie - uśmiecha się.

L jak Lubański - Znakomity napastnik Górnika zaproszenia na WDŚ nie doczekał się ze strony swego macierzystego klubu. Okazję wykorzystali niebiescy i to oni, niespodziewanie, zaprosili jednego z najsłynniejszych piłkarzy w historii polskiej piłki. Lubański zaproszenie Ruchu przyjął.



A warto przypomnieć, że znakomity przed laty napastnik, obecnie menedżer, w długiej historii WDŚ strzelił Ruchowi aż 18 goli, był nawet mecz, w który pan Włodzimierz czterokrotnie pokonał bramkarza lokalnych rywali!

M jak mikrofony - I to nie byle jakie, bo kierunkowe. Niezwykle czułe urządzenia będą wpięte w ubrania nieumundurowanych policjantów, którzy podczas meczu wmieszają się w tłum szalikowców. Mikrofony będą wyłapywać nawet najcichsze rozmowy! Jeżeli komuś wpadnie do głowy głupi pomysł, by rozkręcić na trybunach zadymę, może być pewien, że gdy tylko o tym powie, ściągnie na siebie nie lada problem.

O jak odwróceni - Tytuł znanego polskiego serialu kryminalnego może odnosić się także do derbów. Odwróceni to piłkarze, którzy w derbach walczyli po obu stronach barykady. W historii takich nazwisk nie było za wiele. W ostatnich latach takim zawodnikiem był Michał Probierz, który obecnie jest już trenerem. A co z aktualnymi składami? W styczniu do Zabrza trafił z Chorzowa bramkarz Sebastian Nowak, a ledwie kilka dni temu kontrakt z Ruchem podpisał Marcin Siedlarz, który nie tak dawno temu występował w koszulce Górnika!

P jak prognoza pogody - Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego, podpisał specjalną umową z Górnośląskim Towarzystwem Lotniczym na dostarczanie szczegółowej prognozy pogody. Organizatorzy spotkania obawiali się bowiem, że 2 marca trybuny mogą być skute śniegiem i lodem, a wtedy nie obeszłoby się bez pomocy wojska. Prognoza początkowo wskazywała, że w dniu meczu będzie ponad dziesięć stopni Celsjusza. Po kilku dniach okazało się, że może być zimno i padać śnieg. Na wszelki wypadek organizatorzy przygotowali się na każdą ewentualność.

R jak rekord - W czasie WDŚ na trybunach Stadionu Śląskiego zasiądzie ponad 41 tys. kibiców! Bilety rozchodziły się znakomicie - tylko w czasie pierwszego tygodnia sprzedaży kibice wykupili 20 tys. wejściówek! Przesądzony jest rekord frekwencji Orange Ekstraklasy (29 tys. ludzi na ubiegłorocznym meczu Lech - Legia) i przełamany monopol Lecha Poznań, który w ostatnich latach był w polskiej lidze rekordzistą pod względem liczby widzów. Niektórzy mówią, że rekord przetrwa... dwa tygodnie, bo 15 marca na Stadionie Śląskim Ruch będzie gościć Widzew Łódź. Oba kluby łączy przyjaźń i zapowiadają pobicie frekwencji z WDŚ. Ale w Zabrzu tylko uśmiechają się z politowaniem i z niedowierzaniem kiwają głowami...

S jak strajk policjantów



Dziesięć dni przed meczem śląscy policjanci chcieli wykorzystać gigantyczne zainteresowanie meczem i wywalczyć większe podwyżki (zamiast obiecywanych 500 zł dostali ok. 100 zł). Dowódcy katowickiej prewencji zagrozili nawet, że w dniu meczu "zachorują". Ostatecznie problem udało się załatwić i policja będzie pilnować porządku w trakcie derbów.

T jak trening - To było wydarzenie bez precedensu! Około tysiąca kibiców Ruchu Chorzów przyszło na pusty Stadion Śląski, by trenować... doping!



Marek Szczerbowski, dyrektor Śląskiego, nie mógł wyjść z podziwu dla fanów niebieskich. - Zachowywali się tak, jakby toczył się niezwykle emocjonujący mecz! Mieli własne bębny, nagłośnienie. Czegoś takie jeszcze nie przeżyłem! - chwalił. Sympatycy nie ograniczali się do trenowania dopingu tylko na Śląskim, równie zawzięcie ćwiczyli podczas spotkań futsalowego Clearexu Chorzów.

U jak ulga - Dobrze, że to Ruch, a nie Górnik jest organizatorem tego spotkania - powiedział z ulgą podczas przedmeczowej konferencji prasowej Ryszard Szuster, prezes zabrzańskiego klubu. W Chorzowie odebrano te słowa jak największą pochwałę. Niewykluczone jednak, że już w rundzie jesiennej gospodarzem derbów na Śląskim będzie Górnik! - Jeżeli wszystko wypali, dlaczego nie? Ewentualna decyzja zapadnie jednak dopiero po rozmowach z naszymi kibicami - tłumaczy Szuster.

W jak wojna internetowa - Kilka tygodni przed wielkim meczem internetowe potyczki toczone były w internecie. Kibice obu ekip mierzyli siły - kto przygotuje ciekawszy zwiastun WDŚ, kto nakręci lepszy filmik, kto wpadnie na bardziej interesujący pomysł na przyciągnięcie kibiców na Stadion Śląski. A tu zwiastun derbów przygotowany przez kibiców niebieskich:



W popularnym portalu Nasza-klasa.pl jeden z młodych mieszkańców Siemianowic zamiast nazwiska wpisał "Wielkie Derby Śląska", a swoje zdjęcie zastąpił zeskanowanym plakatem zapowiadającym mecz. Internetowe strony obu klubów już od kilku tygodni witają wszystkich odwiedzających zaproszeniami na derby. Tu zwiastun przygotowany przez fanów Górnika:



W portalu You Tube pojawił się 150-sekundowy filmik: przy dźwiękach muzyki na ekranie pojawiają się piłkarze Ruchu i Górnika. Muzyka nasuwa skojarzenia z bitwą 300 Spartan z Persami. W roli walecznych Spartan twórca filmu, najwyraźniej kibic niebieskich, widzi zawodników Ruchu.

Z jak zagranica dopinguje - na niedzielne derby kibice obu drużyn ściągają nie tylko z całej Polski, ale nawet z najdalszych zakątków Europy. Mają być fani z krajów sąsiednich - Czech, Słowacji, Niemiec i Ukrainy. Spora grupa sympatyków obu ekip nadciągnie z Wysp (z Anglii i Irlandii), bilety na samoloty niektórzy rezerwowali wiele miesięcy wcześniej. Nie zabraknie fanów klubu ze Skandynawii - na internetowych forach kibice umawiają się na wspólny przejazd z Danii, Szwecji, a nawet maleńkiej Islandii! Niektórzy wreszcie przelecą ocean - na meczu będzie co najmniej kilka osób, które mieszkają na co dzień w Stanach Zjednoczonych. Ciekawostką jest fakt, że z Niemiec część kibiców chorzowskiej drużyny przyleci na mecz razem z fanami Górnika, którzy też chcą dopingować swój zespół na Śląskim...