Jedna walka Szpilki od Pekinu

Bokser Górnika Wieliczka Artur Szpilka stoi przed olbrzymią szansą wyjazdu do Pekinu. W piątek wieczorem musi jednak pokonać Wiktara Zujewa, wicemistrza olimpijskiego z Aten
- Po wygranej z Alexandrem Powiernowem Artur nie spał do godz. 4 nad ranem z powodu zmęczenia i emocji - relacjonował Władysław Ćwierz, trener Górnika, który jest w kontakcie z mamą swojego podopiecznego.

Ćwierz na mistrzostwach Polski juniorów w Elblągu od rana odbierał gratulacje od kolegów po fachu. Andrzej Rżany, były reprezentant Polski, aktualnie trener Wisłoku Rzeszów, był zaskoczony zwycięstwem nad brązowym mistrzem świata sprzed trzech lat. - Powiernow jest silniejszy niż Zujew - wspomniał Rżany i jest przekonany o wygranej wieliczanina.

- Jeśli chce zdobyć medal na olimpiadzie, musi wygrać - w podobnym tonie mówił Paweł Skrzecz, inny przed laty świetny pięściarz, teraz sędzia.

W wadze ciężkiej (91 kg) tylko dwójka finalistów pojedzie na igrzyskach do Pekinu. Cztery lata temu w Atenach Zujew przegrał w finale. Pokonał go dwukrotny mistrz świata Kubańczyk Odlanier Solis Fonte. W tym samym roku Białorusin został wicemistrzem Europy z chorwackiej Puli. W ubiegłym roku pokonał boksera Hetmana Białystok Krzysztofa Zimnocha na Turnieju im. Feliksa Stamma. - Krzyśkowi zabrakło determinacji w ataku - wyjaśnił Stanisław Wąsowski, trener Hetmana.

W tym klubie Zujew występował przez dwa lata. - To mańkut, bardzo silny fizycznie, a jednocześnie wspaniały człowiek, bardzo poukładany, skromny i grzeczny. Podporządkowany trenerowi, co ten powiedział, było święte - dodał Wąsowski. - Zujew nie jest błyskotliwy, nie ma refleksu, ma kłopoty ze wzrokiem, walczy trochę instynktownie. Jak wyczuje rywala, zamęczy go ciosami.

W drodze do półfinału Zujew łatwo odprawił Turka Yildirima Ihsana Tahana (23:5) i Litwina Vitalijusa Subaciusa (19:9). - Rozmawiałem z sędzią ormiańskim na stałe mieszkającym na Górnym Śląsku. Safar Alijew twierdzi, że Zujew starszy o przeszło 10 lat od Szpilki najlepsze lata ma już za sobą i to jest argument za Artkiem - podkreślił trener Górnika.

- Jeżeli Szpilka nie będzie miał hamulców tak jak w walce z Powiernowem to wygra. Jedyna szansa to zdecydowanie atakować od początku, przejąć inicjatywę i nie dać się zepchnąć do defensywy - zakończył Wąsowski.