Sport.pl

Żurawski: Zrobiłem krok do tyłu. Ale co miałem zrobić?

PRZEGLĄD PRASY. Larissa? - Jeśli chodzi o wielkość klubu, to na pewno zrobiłem krok do tyłu. Ale co miałem zrobić? Zostać w Celticu i szczycić się tym, że jestem w tym wielkim klubie? W Grecji mam możliwość gry. Może jeszcze zrobię duży krok do przodu - mówi w "Przeglądzie Sportowym" Maciej Żurawski
Nie czuje Pan, że jest w reprezentacji na specjalnych zasadach? Mamy wrażenie, że nawet gdyby nie poszedł Pan do Larissy, to i tak pojechałby na Euro?

- Być może tak by się stało - odpowiada Żurawski. - Ale rozmawiałem wielokrotnie z Beenhakkerem i dla niego to był naprawdę duży problem, że nie występuję regularnie w Celticu. Nigdy mi nie powiedział, że jak nie będę grał, to nie pojadę na Euro, ale ryzyko było zbyt duże. Zresztą już się fatalnie z tym czułem i wiedziałem, że muszę wreszcie zacząć grać - dodaje kapitan reprezentacji Polski.

Żurawski mówi jeszcze m.in. O kulisach negocjacji: - Co do Los Angeles Galaxy, to prawdę mówiąc, nawet nie miałem oferty z tego klubu. A z Columbus Crew najzwyczajniej w świecie się nie dogadałem. Najbardziej nie pasowała mi długość oferowanej mi do podpisania umowy. Tam oferowali półtoraroczny kontrakt, a decyzja o jego przedłużeniu o kolejne dwa lata leżała po stronie klubu. Miałem jeszcze ofertę z Turcji, ale ostatecznie wybrałem Larissę. Na decyzję miałem jeden dzień.

O Larissie: - Prawdę mówiąc, do niedawna w ogóle nie widziałem, że istnieje taki klub. Moja wiedza o lidze greckiej ograniczała się do Panathinaikosu, Olympiakosu i AEK Ateny. Kiedy zobaczyłem przedmieścia miasta, delikatnie mówiąc, nie zrobiły na mnie najlepszego wrażenia, ale poznałem już centrum i zaczęło mi się podobać. Szczególnie wieczorami, gdy Grecy masowo wychodzą na ulice.

Czym Grecy go przekonali? - Przede wszystkim chciałem zacząć znów grać w piłkę, więc nawet niespecjalnie musieli mnie przekonywać. Kwestia wielkości klubu była dla mnie sprawą drugorzędną. Nie czuję się megagwiazdą, która będzie wybrzydzała. Ale oczywiście miałem kilka warunków, które chciałem, by klub spełnił.

Za późno opuścił Kraków? - Chyba tak. Żeby osiągnąć coś więcej w Europie, trzeba było odejść dwa, trzy lata wcześniej.