MUKS w półfinale, Olimpia odpadła

Z dużym trudem koszykarki MUKS Poznań awansowały do półfinału mistrzostw Polski juniorek starszych. Z walki o medale odpadła Olimpia Poznań.
MUKS musiał wygrać z Basketem Bydgoszcz, by już przed czwartkowym, ostatnim meczem w grupie być pewnym awansu do półfinału. W 34. min poznanianki prowadziły już 73:55, choć od dwóch minut grały bez swojej gwiazdy Agnieszki Skobel, która popełniła pięć fauli. Wcześniej zdobyła jednak aż 26 pkt. Bydgoszczanki nagle zaczęły zmniejszać straty - w 39. min przegrywały już tylko 69:73, a na kilkanaście sekund przed końcem meczu Paulina Antczak zablokowała rzut za 3 pkt Sabiny Parus. Gdyby koszykarka Basketu trafiła, byłby remis.

Olimpia gładko przegrała z AZS Gorzów Wlkp. i jej dzisiejszy mecz z Basketem Bydgoszcz będzie decydował tylko o tym, czy w czwartek zagra o 5. lub 7. miejsce.

MUKS Poznań - Basket 25 Bydgoszcz 79:74

Kwarty: 21:16, 21:21, 20:12, 17:25.

MUKS: Skobel 26 (1x3), Antczak 11, Durak 10, Skowronek 5, Najtkowska 0 oraz Gurzęda 17 (1x3), Mićków 8 (1x3), Wojcieszak 2.

Olimpia Poznań - AZS-PWSZ Gorzów Wlkp. 66:83

Kwarty: 16:19, 14:25, 17:24, 19:15.

Olimpia: O. Pacyńska 26 (3x3), Białasik 19 (4x3), Zys 9, B. Pacyńska 5, Czuk 1 oraz Adamowicz 5 (1x3), Szajkowska 1, Zygman 0.

Zaległości w ekstraklasie

Dziś i jutro odbędą się zaległe mecze w ekstraklasie koszykarek, które będą miały spore znaczenie w układzie miejsc przed fazą play-off. Jednym z nich jest starcie AZS Gorzów Wlkp. z Dudą Leszno, które przełożono z końca stycznia, bo wtedy gorzowianki grały w Pucharze Europy FIBA. Duda zagra w Gorzowie bez Moniki Siwczak (z powodu urlopu macierzyńskiego już zakończyła występy w tym sezonie) i Olgi Żytomirskiej (co najmniej dwa, a być może nawet cztery tygodnie przerwy po kontuzji stopy). W tej sytuacji trenerowi Dudy Jarosławowi Krysiewiczowi pozostało siedem zawodniczek obytych na parkietach ekstraklasy. - Gorzów robi tyle zmian i gra tak szybko, że będę musiał wprowadzać na parkiet także Agnieszkę Król i Annę Krzywicką, choćby na kilka minut. W siódemkę tego nie uciągniemy - przyznaje Krysiewicz. Jeżeli Duda wygra, praktycznie zapewni sobie miejsce w czołowej czwórce ligi.