Wielkie ściganie znowu pod Wawelem

Po jedenastu latach Tour de Pologne wraca do Krakowa. - To wielka promocja dla miasta - uważa prezydent Jacek Majchrowski. - Z powodu wyścigu powstaną korki, ale do tego mieszkańcy zdążyli się już przyzwyczaić


Do pokonania 153 kilometry z metą na Błoniach, dwa tysiące ludzi pracujących przy organizacji i 19 najlepszych ekip kolarskich na świecie. W błysku fleszy i kamer telewizyjnych Jacek Majchrowski i Czesław Lang, dyrektor generalny wyścigu, podpisali umowę o organizacji w Krakowie mety 65. Tour de Pologne UCI Pro Tour.

- Ta impreza pasuje do naszego planu sportowego, w którym jest Cracovia Maraton, Na Rynek Marsz i zawody kajakarskie. Nie mówiąc już o Euro 2012 - uśmiechał się Majchrowski. - Ale ten wyścig to nie tylko sport, ale także prezentacja Krakowa. Zeszłoroczny TdP obejrzały 32 miliony ludzi na całym świecie, więc byłoby grzechem nie skorzystać z takiej promocji.

W ubiegłym roku TdP został uznany za drugą najlepszą imprezę kolarską na świecie (po Tour de France), a Lang nazywa zawody wizytówką Polski. W tegorocznym, jubileuszowym wyścigu (pierwsze TdP wystartowało 80 lat temu) ma wziąć udział także 15-osobowa ekipa z Polski, prowadzona przez Piotra Wadeckiego. Wyścig zacznie się w Warszawie i poprowadzi m.in. przez Olsztyn, Białystok, Lublin, Rzeszów, Zakopane i Kraków. - Zawodnicy przejadą przez 400 miejscowości, ale to pod Wawelem będą walczyć o zwycięstwo. W Krakowie dla kolarzy jest trochę niebezpiecznie, są wąskie uliczki, więc zapowiada się bardzo sprinterski etap - oceniał Lang.

Etap z metą w Krakowie wystartuje z Rabki i poprowadzi przez Wadowice, Kalwarię Zebrzydowską i Wieliczkę. - Finisz pod Wawelem to wymarzone zakończenie 65. TdP - cieszył się Lang.

- To będzie lepsze niż Wyścig Pokoju - dodał Majchrowski.

W Krakowie wyścig przejedzie przez ulice Wielicką, Kamieńskiego, Konopnickiej, okrąży Rynek Główny i zakończy się na Błoniach. Impreza wystartuje 14 września. Sześć dni później zawodnicy zameldują się w Krakowie. Wyścigowi mają towarzyszyć imprezy rozrywkowe. - Może zorganizujemy jakiś koncert? Ludzie za darmo będą mieli atrakcyjne widowisko sportowe, więc mieszkańcy chyba nam wybaczą utrudnienia w ruchu. Zresztą podobne wyścigi prowadzą przez Mediolan oraz Paryż i nic się nikomu nie dzieje - zapewniał Lang. - Kiedyś w Krakowie już był TdP i odbył się bez głosów sprzeciwu.

dla Gazety

Piotr Wadecki, 12 kolarz wyścigu Tour de Pologne z 1997 roku

Jedenaście lat temu krakowski etap był zorganizowany bardzo dobrze. I choć w całej imprezie poszło mi raczej średnio, to miło wspominam Małopolskę. W karierze ścigałem się w wielu miastach na świecie i krakowskie zawody niczym nie ustępowały najlepszym imprezom kolarskim. Tour de Pologne od dłuższego czasu przygotowany jest perfekcyjnie i tak samo powinno być za kilka miesięcy w Krakowie. Czesław Lang od dobrych kilkunastu lat ściąga do Polski najlepszych zawodników na świecie, więc jest to ogromna promocja dyscypliny. Z wielką przyjemnością wrócę pod Wawel jako selekcjoner.

PJ