Energa Gedania kontra AZS AWF Poznań

Siatkarki Energi Gedania rozpoczynają serię czterech spotkań, które zadecydują o ich miejscu na koniec sezonu zasadniczego. W środę zagrają u siebie z AZS AWF Poznań
W następnych kolejkach Gedania zmierzy się z MKS Dąbrowa (dom), Stalą Mielec (wyjazd) oraz Pronarem AZS Białystok (dom). Komplet punktów na 100 proc. zapewni gdańszczankom udział w play-off. A wobec zwyżki formy zespołu w ostatnich spotkaniach jest to realne. - Nie mamy ani planu maksimum, ani minimum. Chcemy tylko zdobyć jak najwięcej punktów - mówi trener Gedanii Leszek Milewski. Dziś (godz. 18, hala przy ul. Kościuszki) jego zespół podejmie AZS AWF Poznań, który w tym sezonie jest małą filią Gedanii. W składzie są bowiem cztery byłe zawodniczki Gedanii - Aleksandra Kruk, Emilia Reimus, Justyna Ordak i Karolina Wiśniewska. Z kolei trzy siatkarki grające w Gdańsku - Elżbieta Skowrońska, Ewa Kasprów oraz Katarzyna Wellna - w przeszłości reprezentowały AZS. - Na tej wymianie wyszliśmy lepiej. Nasze poznanianki są podstawowymi zawodniczkami i nadają ton drużynie, z kolei w AZS tylko Ola Kruk ma pewne miejsce - ocenia Milewski. - W meczu z AZS musimy zagrywką odrzucić rywalki od siatki i postawić skuteczny blok. W zespole z Poznania ciężar gry w ataku spoczywa na skrzydłach, gdzie prym wiodą Joanna Frąckowiak i Kruk - podkreśla Milewski. W pierwszym meczu tych drużyn Gedania, mimo prowadzenia 2:0, przegrała w Poznaniu 2:3.