Sport.pl

Legia: Chinyama jest zdrowy. Z Polonią w Pucharze Ekstraklasy

Groclin po meczu z Legią próbował przekonać, że Takesure Chinyama jest chory na serce. Legia zajęła stanowisko. - Chinyama jest zdrowy. Nawet bardzo - stwierdził doktor Stanisław Machowski
W poprzednim sezonie napastnik z Zimbabwe grał w drużynie z Grodziska Wielkopolskiego. W 11 meczach ligowych strzelił trzy gole. Nie przedłużono z nim jednak umowy, bo według badających zawodnika kilku lekarzy miał on wadę serca. Gdy sezon się skończył, na wypożyczenie Chinyamy z Monomotapa United zdecydowała się Legia. Badania w Warszawie niczego nie wykazały.

Po sobotnim meczu ligowym władze Groclinu po konferencji prasowej zakwestionowały to stanowisko. Pokazano dokument stwierdzający, że Chinyama jednak jest chory. W skrócie - w Grodzisku wykazano się przezornością i troską o zdrowie piłkarza, w Legii ryzykują jego życie.

W odpowiedzi wczoraj po południu konferencję w Warszawie zwołała Legia. Dyrektor sportowy klubu Mirosław Trzeciak zaprezentował dokument stwierdzający, że Chinyama jest całkowicie zdolny do uprawiania sportu.

- Dyskobolia od dawna podawała nieoficjalne informacje, jakoby Takesure był chory na serce. U nas gra pierwszy pełny sezon. Wystąpił we wszystkich 18 spotkaniach ligowych, strzelił 10 goli. Nigdy nie potrzebował wolnego, dzięki czemu wykonał 100 proc. założeń. Mimo niewielkiego doświadczenia jest trzecim strzelcem ligi. Od strony sportowej jesteśmy z niego bardzo zadowoleni - powiedział.

- Każdemu, jak się chce, można dać żółte papiery. Chinyama jest zawodnikiem o bardzo dużej zdolności wysiłkowej. Gdyby był chory, na pewno bym go nie dopuścił do gry - stwierdził doktor Machowski, lekarz klubowy Legii. - Mimo tajemnicy lekarskiej postanowiłem, że wezmę udział w konferencji. Przebadaliśmy Chinyamę w dwóch wyspecjalizowanych ośrodkach - w Centrum Medycyny Sportowej oraz Klinice Kardiologii Akademii Medycznej. Wykonano ponad sto testów i nie stwierdzono żadnych problemów, jeśli chodzi o układ krążenia i oddychania. Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby grał w piłkę nożną - dowodził ponadto.

- Ta cała sytuacja jest żenująca. Dokładnie 3 października poprosiliśmy Dyskobolię o przesłanie dokumentów, ale nigdy ich nie dostaliśmy - mówił Trzeciak. - Zawodnikowi jest przykro i właściwie nie wie, jak się zachować. Mimo że czuje się bardzo dobrze i nigdy nie miał problemów. Już nie będziemy wracać do tej sytuacji - dodał.

Chinyama ma 26 lat. Legia wypożyczyła go za 100 tys. euro do końca sezonu. Po zakończeniu rozgrywek zanosi się na transfer definitywny.

Puchar w Bytomiu

Po złym początku wiosny w lidze dziś piłkarze Legii zagrają pierwszy ćwierćfinałowy mecz Pucharu Ekstraklasy. Spotkanie w Bytomiu z Polonią miało być przeniesione do Warszawy, ponieważ gospodarze obawiali się, że nie przygotują stadionu. Jednak im się udało, więc mecz odbędzie się na Śląsku.

Wczoraj przy Łazienkowskiej nie trenowali zawodnicy, którzy w sobotę grali w Grodzisku od pierwszej minuty. Będą trenowali dzisiaj. Pozostali pojadą pociągiem na mecz. W kadrze zabraknie Jakuba Wawrzyniaka, który w środę wystąpi we Wronkach w spotkaniu reprezentacji z Estonią. Tak jak w fazie grupowej trener Jan Urban w Pucharze Ekstraklasy postawi na dublerów.

POLONIA BYTOM - LEGIA WARSZAWA. Wtorek, godz. 18, ul. Kolejowa 6/1 w Bytomiu (transmisja w Polsacie Sport). Polonia: Marcin Suchański - Paweł Wojciechowski, Paweł Stano, Tomasz Owczarek, Walerij Sokolenko - Janusz Wolański, Rafał Grzyb, Marcin Przybylski, Marcin Mężyk - Marek Bazik, Marcin Solecki. Legia: Wojciech Skaba - Piotr Bronowicki, Błażej Augustyn, Przemysław Wysocki, Marcin Smoliński - Adam Frączczak, Aleksandar Vuković, Ariel Borysiuk, Marcin Burkhardt, Maciej Rybus - Sebastian Szałachowski.