Cracovia w półfinale, Podhale wyrównało

Hokeiści Cracovii wygrali w Toruniu i awansowali do półfinału, w którym zagrają z Zagłębiem Sosnowiec
Pierwsza tercja była niezbyt udana. Już w 2. min Vladimir Burzil powędrował na ławkę kar, co gospodarze szybko wykorzystali. Później, mimo że krakowianie grali nawet w podwójnej przewadze, to dali się skontrować torunianom. Jarosław Dołęga w sytuacji sam na sam z Rafałem Radziszewskim został powalony na lód. Sędzia podyktował rzut karny, ale sam poszkodowany nie potrafił pokonać bramkarza.

W drugiej tercji oglądaliśmy już zupełnie inną Cracovię, która szybkimi, kombinacyjnymi akcjami rozpracowała toruńską obronę i zapewniła sobie awans do półfinału. Już w 69. sekundzie krakowianie wyrównali. Rozpoczął Michał Piotrowski, strzelał Grzegorz Pasiut, Michał Plaskiewicz odbił krążek, ale wobec dobitki Filipa Drzewieckiego był bezradny.

Później popis dał Josef Mihalik, czym w dużym stopniu spłacił kredyt zaufania, jaki dali mu włodarze krakowskiego klubu.

Słowacki napastnik dołożył kolejne dwa trafienia i zaliczył asystę przy bramce swojego rodaka Rudolfa Vercika.

- Znowu torunianie postawili nam ciężkie warunki. W drugiej tercji zagraliśmy agresywniej i przesądziliśmy o wyniku spotkania - powiedział Rudolf Rohaczek, trener Cracovii.



TKH Toruń - Comarch Cracovia 2:5

Tercje: 1:0, 0:3, 1:2

Bramki: 1:0 Kubat (4. Dzięgiel, Musil, w przewadze), 1:1 Drzewiecki (22. Pasiut, Piotrowski), 1:2 Mihalik (31. Noworyta, w przewadze), 1:3 Mihalik (35. Hlouch), 1:4 Vercik (42. Hlouch, Mihalik, w przewadze), 1:5 Słaboń (44. D. Laszkiewicz), 2:5 Jastrzębski (55. Musil, Chrzanowski).

Cracovia: Radziszewski - Csorich, Kuc, L.Laszkiewicz, Słaboń, D.Laszkiewicz - Burzil, Dulęba, Piotrowski, Pasiut, Drzewiecki - Kłys, Noworyta, Vercik, Mihalik, Hlouch - Marcińczak, Landowski, Witowski, Kowalówka, Badzo.

Stan rywalizacji: 3:1 dla Cracovii i awans.

Podhale wraca z dalekiej podróży

Nowotarżanom przyszło przez całe spotkanie toczyć ostrą i nerwową walkę. Pierwsze minuty to lekka przewaga gospodarzy, ale bramkarz Stoczniowca Sylwester Soliński miał dużo lepszą formę niż wcześniej. Pewnie bronił groźne strzały Milana Baranka, Jarosława Różańskiego i Dariusz Gruszki. Dopiero w 11 min, gdy gospodarze grali w przewadze strzelili bramkę. Końcówka pierwszej tercji a także większa część drugiej to wyraźna przewaga drużyny z Gdańska. Strzały Tobiasza Bigosa, Romana Skuchtana oraz Macieja Urbanowicza pewnie obronił świetnie dysponowany Tomasz Rajski.

Nowotarżanie gubili się w obronie a w ataku zatracili szybkości i agresywność gry. Ostatnia tercja rozpoczęła się od przewagi gdańszczan i bramki dla Podhala. Świetną dwójkową kontrę przeprowadzili Marian Kacir i Krzysztof Zapała. Od tego momentu gra nowotarżan nabrała ponownie tempa i często dochodziło do gorących momentów pod bramką Stoczniowca. Jednak do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Trener Milan Jancuska podkreślił: - Mocno wierzę, że po tych dwóch, bardzo różnych meczach w Nowym Targu, dopniemy swego i wrócimy z Gdańska jako zwycięzcy..

Podhale Nowy Targ - Stoczniowiec 2:0

Tercje: 1:0, 0:0, 1:0.

1:0 Voznik - Dutka - Baranyk (10.46 w przewadze), 2:0 Zapała - Kacirz (40.22 w osłabieniu)

Wojas Podhale: Rajski - Sroka, Wilczek; Różański, Zapała, Kacirz - Suur, Dutka; Podlipni, Voznik, Baranyk - Łabuz, B. Piotrowski; Ł. Batkiewicz, Biela, Malasiński - Galant; Łyszczarczyk, Sulka, Gruszka.