FIBA: Trójmiasto gotowe do Euro 2011

- Gdańsk, Gdynia i Sopot mogą zorganizować mistrzostwa Europy koszykarek w 2011 r. - ocenił dyrektor sportowy FIBA Kosta Iliew. Delegacja Międzynarodowej Federacji Koszykówki odwiedziła Trójmiasto
W skład delegacji, która we wtorek i w środę była w Trójmieście, weszli: Iliew, dyrektor FIBA ds. bezpieczeństwa Walther Kaszelik oraz odpowiedzialna za nadzór nad ME Monika Puchner.

- Chęć organizacji mistrzostw zgłosiliśmy na początku 2007 r. Od razu zaznaczyliśmy, że chcemy je zrobić w Trójmieście, gdzie nie brakuje hal, hoteli, restauracji i dobrej komunikacji. Ważne jest również zaangażowanie prezydentów Gdańska, Gdyni i Sopotu - mówi Roman Ludwiczuk, prezes Polskiego Związku Koszykówki. - Mam nadzieję, że 16 marca, kiedy zapadnie decyzja o tym, kto dostanie Euro 2011, będę mógł powtórzyć gest byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza i zawołać: yes, yes, yes!

O organizację ME w 2011 r. walczą Polska i Hiszpania. Decyzja zapadnie 16 marca w Bukareszcie, a podejmie ją 25 członków zarządu FIBA. Jeśli impreza odbędzie się w Trójmieście, to mecze grupowe rozgrywane będą w Olivii, w hali AWFiS w Gdańsku, w Hali 100-lecia w Sopocie i nowej hali w Gdyni. Finał i półfinały odbędą się w hali na granicy Gdańska i Sopotu.

I właśnie te hale, w tym dwie w budowie (w Gdyni oraz na granicy Gdańska i Sopotu) oglądali głównie przez dwa dni przedstawiciele FIBA.

- Macie fajne hale, hotele, Gdańsk, Gdynia i Sopot nam się spodobały. Największym atutem są jednak niewielkie odległości między halami, w których mają być rozgrywane mecze. To wasza największa przewaga nad Hiszpanami. Dzięki temu wszystkie drużyny mogłyby być zakwaterowane w jednym hotelu, podobnie jak sponsorzy, dziennikarze czy kibice. Wszędzie byłoby blisko - podkreśla Puchner.

- W FIBA jestem odpowiedzialny z kwestie bezpieczeństwa i po wizycie w Trójmieście wydam pozytywną opinię. Zresztą nie mogę zrobić inaczej. Byłem już w Polsce, kiedy staraliście się o organizację ME koszykarzy w 2009 r. Już wtedy miałem o waszym kraju dobre zdanie i teraz nic się nie zmieniło - dodał Kaszelik.

Polska już w przyszłym roku zorganizuje mistrzostwa Europy koszykarzy, ale udział Trójmiasta będzie niewielki. W Gdańsku, w hali Olivia, zostaną rozegrane mecze tylko jednej grupy w rundzie kwalifikacyjnej. Najważniejsze spotkania odbędą się w Bydgoszczy, Łodzi i przede wszystkim Katowicach.

ME kobiet w 2011 r. będą ważne, bo będą jednocześnie turniejem kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 r. - Dlatego zależy nam na ich organizacji. Na swoim terenie Polki miałyby większą szanse - podkreśla Ludwiczuk i dodaje, że jeśli Polska przegra walkę o Euro 2011, to od razu zacznie starania o mistrzostwa w 2013 r. - Ale na razie o tym nie myślę, bo wierzę, że powody do radości będziemy mieli w marcu.



Gdzie Euro 2011

- Hala na granicy Gdańska i Sopotu - 14 tys. widzów, ma być gotowa w lutym 2009 r.

- Hala w Gdyni - 5 tys. widzów, ma być gotowa w grudniu 2008 r.

- Hala Olivia w Gdańsku - 4,5 tys. widzów, grają w niej hokeiści Energi Stoczniowiec Gdańsk i koszykarze Prokomu Trefl Sopot w Eurolidze

- Hala AWFiS w Gdańsku - 2 tys. widzów, grają w niej piłkarki ręczne Dableksu AZS AWFiS Gdańsk oraz piłkarze ręczni AZS AWFiS Gdańsk

- Hala 100-lecia w Sopocie - 2 tys. widzów, grają w niej koszykarze Prokomu Trefl Sopot w lidze



Mówi Kosta Iliew

Metropolia robi wrażenie

Grzegorz Kubicki: Kto jest faworytem w wyścigu o Euro 2011?

Kosta Iliew: Sprytne pytanie (śmiech). Ale nie odpowiem na nie. Odpowiedź poznamy 16 marca.

Ale podobało się panu w Trójmieście?

- To była intensywna wizyta, a metropolia zrobiła na mnie wrażenie. Zobaczyliśmy trzy miasta, pięć hal, mnóstwo hoteli. Macie zalety, które przybliżają was do Euro 2011. Największy plus jest taki, że wszystkie hale znajdują się w promieniu zaledwie 7 km. To rozwiązuje wiele problemów, np. z komunikacją. Duże wrażenie zrobiła też na mnie prezentacja hali na granicy Gdańska i Sopotu. I mam jedną prośbę - zbudujcie ją jak najszybciej. Oczywiście macie też swoje problemy, ale do 2011 r. jest jeszcze trochę czasu i na pewno sobie z nimi poradzicie.

Jakie to problemy?

- Niech pomyślę... Żaden nie przychodzi mi do głowy (śmiech). Przypomniał mi się za to kolejny plus. Prokom to mistrz Polski koszykarzy, a Lotos - wicemistrz wśród kobiet, choć niedawno był mistrzem. To znaczy, że w Trójmieście wiedzą, jak się robi wielką koszykówkę, a kibice żyją tą dyscypliną.

W 2009 r. w Polsce odbędą się ME koszykarzy. To zmniejsza nasze szanse na organizację ME w 2011 r.?

- To nie ma znaczenia. Hiszpania też organizowała już ME koszykarzy w 2007 r. Myślę nawet, że organizacja dwóch imprez w krótkim czasie jest zaletą. Obiekty będą gotowe i sprawdzone. Podobnie jak ludzie.

W czym oferta Hiszpanii jest lepsza od Polski?

- Nie znam konkretnie ich oferty, nie byłem jeszcze w Hiszpanii. Podejrzewam jednak, na czym się będę opierać - że są wielkim krajem turystycznym, a ME odbędą się w czerwcu, i że są jednym z najbogatszych krajów Unii Europejskiej, dzięki czemu nie będą mieli problemów z mocnym marketingiem i transmisjami telewizyjnymi.

Rozmawiał Grzegorz Kubicki