Pseudokibice pobili niewidomego i policjanta

Katowicka policja zatrzymała w poniedziałek troje pseudokibiców GKS-u Katowice, którzy w sobotę przed jednym z barów pobili niewidomego oraz policjanta po służbie. Powód? Funkcjonariusz powiedział im, że się nie interesuje sportem.
Do napadu doszło w sobotę wieczorem przed barem przy ul. Świdnickiej w Katowicach. Dwaj 24-letni mężczyźni zaczepiali wychodzących z lokalu gości i wypytywali ich o sympatie klubowe. Tych, którzy deklarowali przywiązanie do GKS-u Katowice przepuszczali. - Ale kiedy jeden z mężczyzn (jak się potem okazało policjant po służbie - przyp. red.) powiedział im, żeby dali mu spokój, bo nie interesuje się sportem napastnicy dotkliwie go pobili - mówi Jacek Pytel, rzecznik prasowy katowickiej policji.

Z pomocą funkcjonariuszowi przyszedł towarzyszący mu niewidomy, który kierując się słuchem chwycił jednego z napastników. Wtedy zaatakowała go towarzysząca pseudokibicom 17-letnia dziewczyna - kopała go i okładała po głowie butelką po piwie. W efekcie niewidomy stracił przytomność. Uciekający bandyci pobili jeszcze właścicielkę pubu, która wyszła na zewnątrz i wzywała pomocy.

W poniedziałek policja zatrzymała trójkę pseudokibiców GKS-u Katowice. Przedstawiono im zarzut pobicia z udziałem niebezpiecznego narzędzia, grozi za to osiem lat więzienia. 24-latkowie zostali aresztowani, ich koleżankę objęto dozorem.