Siatkówka. Wkręt-met zdmuchnął Płomień

Częstochowski Wkręt-Met w sobotę wyraźnie wygrał w Sosnowcu i wykorzystując porażkę Mlekpolu Olsztyn z Resovią umocnił się na drugim miejscu w tabeli, z którego najpewniej przystąpi do rundy play-off.


Gospodarze tylko w pierwszym secie nawiązali walkę z silniejszym kadrowo Wkręt-Metem. Później rządzili i dzielili częstochowianie.

- W każdym elemencie gry byliśmy gorsi. To był najsłabszy nasz mecz na własnym boisku. Nie wiem, co się stało - kręcił głową przygaszony Rafał Legień, kapitan Płomienia.

W pierwszym secie sosnowiczanie zaskoczyli akademików dobrą zagrywką. - Obawialiśmy się tego meczu, bo ostatnio mieliśmy serię ciężkich spotkań. Ale tylko na początku, dzięki dobrej zagrywce, Płomień był groźny. Później już kontrolowaliśmy grę i zasłużenie wygraliśmy. Przyznam, że nie spodziewałem się tak łatwego zwycięstwa na tym trudnym terenie - nie krył zadowolenia Krzysztof Gierczyński, kapitan gości.

- Wygraliśmy, bo mój zespół był skoncentrowany i zrealizował założenia taktyczne - dodał Radosław Panas, który pierwsze trenerskie kroki stawiał w Sosnowcu.

Im było bliżej końca spotkania, tym większą przewagę mieli częstochowianie. Decydujący dla losów meczu był drugi set. Wtedy, po zagrywce Roberta Szczerbaniuka, Wkręt-Met w dwóch równych seriach zdobył łącznie 10 punktów, co zupełnie podłamało gospodarzy. W ostatniej partii trener Płomienia Mirosław Zawieracz próbował jeszcze odwrócić losy meczu, wprowadzając Pawła Pietkiewicza i Krzysztofa Niedzielę za Marcina Grygiela i Geira Eithuna, ale nic to już nie dało.

- W Częstochowie grają zawodnicy, którzy nadają ton lidze. Nie potrafiliśmy ich dziś zatrzymać w ataku - smucił się Wojciech Kaźmierczak, środkowy Płomienia.

Szkoleniowiec Płomienia nie traci jednak nadziei na zachowanie ósmego miejsca, które gwarantuje utrzymanie w lidze. - Jeżeli nie gra się na sto procent swoich możliwości, to trudno wygrać z takim zespołem jak Częstochowa. Ale jesteśmy na ósmym miejscu, gwarantującym utrzymanie i walczymy dalej - zadeklarował trener Zawieracz.

Dla rywalizujących o utrzymanie drugiego miejsca w tabeli siatkarzy Wkręt-Metu trzy punkty zdobyte w Sosnowcu to bardzo cenny kapitał. Tym cenniejszy, że depczący im po piętach olsztyński Mlekpol w sobotę niespodziewanie przegrał u siebie z Resovią. Po XVI kolejkach drużyna Radosława Panasa ma trzy punkty przewagi nad Jastrzębskim Węglem i cztery nad olsztynianami. W dwóch ostatnich kolejkach zmierzy się z Resovią (23.02. w Rzeszowie) oraz (26.02. w hali Polonia), a drugie miejsce może sobie zapewnić nawet wygrywając tylko jedno z nich. Zanim jednak częstochowianie wyjadą do Rzeszowa, w środę rozegrają rewanżowe spotkanie pucharu CEV z Noliko Maasek. Chcąc marzyć o awansie do finału, muszą pokonać Belgów i wygrać dodatkowego, tzw. złotego seta.

Płomień Sosnowiec 0 (22, 17, 19)

Wkręt-Met Domex 3 (25, 25, 25)

Płomień: Masny, Eithun, Kaźmierczak, Grygiel, Legień, Kosok, Stańczak (libero) oraz Niedziela, Łomacz, Pietkiewicz, Jurkojć.

Wkręt-Met: Stelmach, Wika, Szczerbaniuk, Bilings, Gierczyński, Nowakowski, Gacek (libero) oraz Woicki, Janeczek, Gradowski, Wierzbowski.

Inne wyniki XVI kolejki: Delecta Bydgoszcz - J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska 0:3 (14:25, 23:25, 24:26), PGE Skra Bełchatów - Jadar Sport Radom 3:0 (25:11, 25:20, 25:16), Jastrzębski Węgiel - ZAK SA Kędzierzyn Koźle 3:0 (25:23, 25:23, 25:23), Mlekpol AZS Olsztyn - Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (22:25, 25:21, 23:25, 19:25).

1. PGE Skra Bełchatów 164146:16
2. Wkręt-Met Domex AZS 163439:20
3. Jastrzębski Węgiel163139:25
4. Mlekpol AZS Olsztyn 163037:22
5. ZAK SA Kędzierzyn Koźle 162731:31
6. Asseco Resovia162630:30
7. Jadar Sport Radom161524:39
8. Płomień Sosnowiec161420:40
9. J.W. Construction AZS 161321:38
10. Delecta Bydgoszcz16917:43