Mistrzowski wieczór wielkopolskich siatkarek

To historyczny dzień - dwie wielkopolskie drużyny walczą dziś w play-off Ligi Mistrzów siatkarek.
Nigdy dotąd do tego etapu rozgrywek nie doszły dwie drużyny z Polski. Tymczasem w tym roku mamy w play-off dwie ekipy wielkopolskie. Dla sportu w naszym regionie to wydarzenie niezwykłe.

Zarówno dzisiejsze mecze Piły i Kalisza, jak i rewanże za tydzień zostały ustawione tego samego dnia. Dziś więc najpierw Farmutil Piła zagra na wyjeździe z rosyjskim Zarieczijem Odincowo, a następnie Winiary Bakalland Kalisz u siebie z holenderskim Martinus Amstelveen. Pierwszy mecz (początek o godz. 16.30) transmituje Polsat Sport, a drugi (początek o godz. 18) - Polsat Sport Extra.

Większe szanse na wygraną przyznaje się dziś kaliskim Winiarom. Nie tylko dlatego, że grają u siebie. Holenderski zespół Dela Martinus Amstelveen jest, co prawda, tożsamy z reprezentacją Holandii, ale trzeba pamiętać, że siatkarki "Oranje" od czasu zwycięstwa w Grand Prix w sierpniu 2007 r. zawodzą. Przegrały sromotnie rozgrywane w sąsiedzkiej Belgii Mistrzostwa Europy, przegrały wreszcie styczniowe kwalifikacje olimpijskie w Halle. Obydwie imprezy obserwowały rzesze fanów z pobliskiej Holandii i w obydwu ich pupilki przegrywały z Polską.

W polskiej kadrze z zespołu Winiar grają Anna Barańska i Eleonora Dziękiewicz. Niewykluczone, że będą one dziś obciążone dodatkowymi zadaniami. Nie w pełni zdrowa jest kaliska libero Agata Sawicka. Jeśli nie będzie mogła zagrać albo nie przez cały mecz, jej zadania w przyjęciu przejmie m.in. Dziękiewicz.

W kadrze holenderskiej - wszystkie 12 zawodniczek, które miał w Halle trener Avital Selinger. Są tu zatem i siostry Staelens, i Manon Flier, i niesamowita Francien Huurman. Niesamowita, bo w żadnym meczu Ligi Mistrzów nie popełniła dotąd ani jednego błędu własnego! Holenderski - jak się okazało - nieudany pomysł na awans do Pekinu opierał się właśnie na zgrupowaniu ich w jednym klubie. - Trochę im zazdroszczę, bo dzięki temu w krajowej lidze mają spokój i całą energię mogły poświęcić europejskim pucharom - komentuje trener Winiar Igor Prielożny. To poświęcenie spowodowało, że Amstelveen wygrało grupową rywalizację z zaledwie jedną porażką, po tie-breaku z Dinamem Moskwa. Holenderki wygrały za to bezdyskusyjnie z Post Schwechat z Austrii i groźnym CV Teneryfa z Hiszpanii.

Wyniki dzisiejszego rywala Farmutilu Piła - rosyjskiej ekipy Zarieczije Odincowo - dobrze znamy, bo rywalizowała ona w grupie z Winiarami Kalisz. Wygrała z kaliszankami 3:0 oraz po znakomitym meczu z obu stron 3:2 w Kaliszu. Pilankom będzie zatem niezwykle trudno pokonać w dwumeczu Zarieczije - jeden z najbogatszych klubów w Europie. Warunkiem wydaje się być jakaś setowa zdobycz w dzisiejszym meczu.

W drużynie z Odincowa gra kilka gwiazd rosyjskiej siatkówki z Liubow Sokołową na czele. To będzie już nasze kolejne spotkanie z tą wyśmienitą siatkarką, aktualną mistrzynią świata. Przypomnijmy, że z jej trzech nazwisk - Sokołowa, Szaszkowa, Kilić - na jej koszulce zobaczymy to drugie. Jest to jednak nazwisko eks-męża Liubow, a ona sama nalega, aby mówić na nią Sokołowa.

Kadrowiczkami trenera Giovanni Caprary są także: najwyższa z Rosjanek Olga Mierkułowa. niezwykle uzdolniona Natalia Safronowa oraz rezerwowae w zbornej Olga Fatiejewa. Z kolei Tatiana Gorszkowa i libero Swietłana Kriuczkowa (z tatuażem irbisa na ramieniu) to byłe kadrowiczki. Teraz Caprara słusznie stawia na młodziutką libero Jekaterinę Kabeszową, dużo lepszą od Kriuczkowej.