Czarna seria koszykarzy AZS-u

Opolscy koszykarze przegrali cztery kolejne mecze. Spadli z pozycji lidera II ligi aż na piątą pozycję
Pasmo porażek AZS-u Politechniki Opolskiej zostało zatrzymana tylko dzięki walkowerowi z Olimpią Legnica, która wycofała się z rozgrywek.

AZS, który jeszcze niedawno przewodził w ligowej tabeli, spadł na piąte miejsce, niepremiowane grą w play-offach. Miejsce w nich, a tym samym szansę na awans do pierwszej ligi, wywalczą cztery najlepsze ekipy.

Przed AZS-em w sezonie regularnym jeszcze pięć meczów i jeśli zespół chce wrócić do czwórki, musi odnieść komplet zwycięstw. To zadanie nie będzie jednak łatwe. Sobotni przeciwnik - UKKS Leszno - wydaje się być znacznie słabszy, ale potem opolan czeka seria trudnych spotkań: wyjazdy do Kalisza, który ma równą ilość punktów co AZS i walczy o play-offy, mecz z wiceliderem MKKS-em Zabrze i derby Opolszczyzny z Pogonią Prudnik. - Gdy zawodnicy wypełniają przedmeczowe założenia, gra układa nam się dobrze, ale kiedy zaczynają wymyślać, zaczyna się sypać - mówił po przegranym meczu z Sudetami Jelenia Góra asystent trenera AZS-u Tomasz Wilczek. Dwutygodniowa przerwa spowodowana wycofaniem się zespołu z Legnicy miała pomóc w dobrym ułożeniu zespołu przed decydującymi meczami. - Jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie i technicznie. Na pewno będziemy grali do końca o jak najlepszy wynik - zapewnia Wilczek.

W znacznie lepszej sytuacji jest drugi opolski drugoligowiec - Pogoń Prudnik. Trzy zwycięstwa w pięciu meczach zapewnią im play-offy.

Zakończyły się rozgrywki trzeciej ligi, gdzie występowały rezerwy AZS-u i Pogoni. Zespół z Opola zajął pierwsze miejsce, w ostatnim meczu pokonując wicelidera AZS PWSZ Nysa 88:76. Prudniczanie zakończyli na szóstej pozycji. W lidze tej grały zespoły tylko z Opolszczyzny.