Sylwester Cacek buduje stadion!

Główny udziałowiec Widzewa zamierza wydać 60 mln zł na modernizację stadionu. To nie koniec, bo kolejne kilkanaście milionów ma zamiar zainwestować w stworzenie bardzo silnej drużyny
Taką deklarację Sylwester Cacek złożył w Warszawie, podczas walnego zebrania członków PZPN. Zapewnił też, że nawet gdy odwołanie w sprawie degradacji za korupcję zostanie odrzucone i drużyna spadnie do II ligi, nie wycofa się z Widzewa. - Najwyżej budowa silnego zespołu potrwa rok dłużej - opowiada Zbigniew Boniek, drugi udziałowiec widzewskiej spółki. - Sylwester Cacek jest przekonany, zresztą tak samo jak ja, że nasza drużyna zostanie w ekstraklasie.

Plan przebudowy stadionu przy al. Piłsudskiego powstał już dwa lata temu. Przygotował go zarząd stowarzyszenia Widzew Łódź. - Musimy zrobić dach na stadionie, bo gdy mecz rozgrywany jest w deszczu, frekwencja zmniejsza się o 30 proc. - tłumaczył prezes Władysław Puchalski. Ale najważniejszy powód jest taki, że od sezonu 2009/2010 kluby występujące w ekstraklasie muszą mieć stadiony na minimum 15 tys. miejsc, wszystkie siedzące i pod dachem. To wymóg UEFA, bez jego spełnienia drużyna nie dostanie licencji.

Dowiedzieliśmy się, że władze spółki postanowiły wykorzystać projekt stworzony na zamówienie stowarzyszenia Widzew. Potwierdza to Bogusław Sosnowski, prezes KS Widzew Łódź SA. - Mamy już gotowy projekt architektoniczny, pracujemy teraz nad projektem wykonawczym - opowiada "Gazecie". - Jeszcze w lutym pan Cacek sam przedstawi strategię rozwoju klubu i modernizacji stadionu.

Zdaniem Sosnowskiego, gruntowna przebudowa obiektu jest niezbędna, bo kierowany przez Cacka Widzew zamierza wrócić do czołówki polskiej I ligi i występować w pucharach. - Do tego konieczny jest stadion na europejską miarę, z nowoczesnymi rozwiązaniami, który zapewni nie tylko bardzo dobre warunki do gry, ale też możliwość zorganizowania wielkiego widowiska - dodaje prezes.

Według projektu przygotowanego przez łódzką pracownię architektoniczną koszt całkowitej przebudowy to ok. 60 mln zł. Pierwotnie suma ta miała być o jedną czwartą niższa, ale w budownictwie ceny poszły w górę. Plany są rewolucyjne - zakładają m.in. budowę wszystkich nowych trybun i przede wszystkim zburzenie budynku klubowego. Pomieszczenia dla administracji i szatnie mają powstać pod obecną krytą trybuną.

Teraz stadion Widzewa ma pojemność niespełna 10 tys. miejsc. Po przebudowie zwiększy się o 8 tys. W planach jest stworzenie parkingu na 1200 samochodów, dzięki temu będzie można organizować mecze międzypaństwowe. Mają one powstać w okolicy boiska treningowego od strony ul. Sępiej. W sumie Widzew zajmuje 8 ha.

Największym problemem dla ambitnych planów Sylwestra Cacka może być postawa władz Łodzi. Bo to miasto jest właścicielem terenów i stadionu przy al. Piłsudskiego. W 2006 roku zostały one oddane na 25 lat stowarzyszeniu. Na zmianę dzierżawcy muszą zgodzić się władze Łodzi i rada miejska. Pierwsze rozmowy już były, kolejne zaplanowane są jeszcze w tym tygodniu. - Bardzo dużo zależy od miasta, dlatego planujemy wspólnie utworzyć fundację, która będzie przebudowywać stadion - wyjaśnia Sosnowski.

To nie wszystkie plany właściciela klubu z al. Piłsudskiego. Dalej będzie rozwijana baza treningowa na terenach ChKS. Widzew ma już tam boisko ze sztuczną nawierzchnią, powstać mają kolejne, już trawiaste. Celem jest utworzenie tam akademii piłkarskiej.