Porażka białostockich siatkarek z Winiarami

Była dramaturgia i emocje, ale ponownie mecz zakończył się bez zdobytego punktu. Białostockie siatkarki przegrały w sobotę 0:3 z mistrzyniami Polski Winiarami Kalisz. - Niestety, to nie program ?Taniec z gwiazdami? i za styl nikt nie przyzna nam punktów - podsumował pojedynek Dariusz Luks, trener białostoczanek.
Siatkarki Pronaru Zeto Astwa AZS zrobiły znaczny postęp odkąd ekipę objął trener Luks. Jednak ta poprawa nie jest tak duża, aby móc urwać choćby seta najlepszej drużynie poprzedniego sezonu Ligi Siatkówki Kobiet. Chociaż w sobotę białostoczanki były bliskie wygrania choćby jednej partii.

Zanim do tego doszło, kibice zgromadzeni w sali w Białymstoku mogli tylko zastanawiać się, jak krótko potrwa spotkanie. W pierwszym secie bowiem białostoczanki zdobyły zaledwie 14 punktów. Kaliszanki rozgromiły gospodynie, mimo że na boisku ani na moment nie pojawiła się największa gwiazda zespołu Anna Barańska.

- Dałem jej odpocząć, gdyż w tym roku mamy możliwość rotowania składem, a przecież w czwartek graliśmy pięciosetowe spotkanie w Muszynie [porażka 2:3 - red.] - tłumaczy Igor Prielożny, trener Winiar. Barańska co prawda na boisko nie wyszła, ale za to miała dużo pracy po meczu. Rozdała mnóstwo autografów i pozowała do kilkudziesięciu zdjęć.

Po sromotnej porażce w pierwszym secie mało kto mógł się spodziewać, że w kolejnych partiach będzie inaczej, tym bardziej że drugie stracie rozpoczęło się identycznie jak pierwsze. Wyrównany początek, a potem przyjezdne odskakują na trzy punkty. Tym razem białostoczanki dotrzymywały jednak kroku rywalkom, w ich grze nie było już takich przestojów jak wcześniej. Bardzo dobrze na środku siatki radziła sobie Elena Hendzel (najskuteczniejsza zawodniczka gospodyń 16 punktów), równie dobrze zaprezentował się Katarzyna Kalinowska, która zastąpiła w wyjściowym składzie chorą Dominikę Koczorowską. Ponadto cuda w obronie wyczyniała Magdalena Saad i gospodynie cały czas nie pozwalały odskoczyć rywalkom na większą ilość punktów. Po ataku Joanny Szeszko przegrywały tylko 17:18, niestety w tym momencie do głosu doszły przeciwniczki, które zdobyły trzy punkty z rzędu i wydawało się, że spokojnie wygraną zakończą tego seta. Prowadziły już 24:21. Wtedy jednak dobrą zagrywką popisała się Szeszko, skutecznym atakiem Ilona Gierak, a ponadto białostoczanki dostały punkt w prezencie, gdyż sędziowie odgwizdali błąd w ustawieniu ekipy z Kalisza i był remis 24:24. Z taką decyzją arbitrów długo nie mógł się pogodzić trener Prielożny.

- Sędziowie pomogli w wytworzeniu dramaturgii w tym spotkaniu, bo inaczej byłby to mecz bez historii, i chciałbym podziękować im za to - kpił po meczu szkoleniowiec.

Mimo emocji w decydującym momencie partii szalę zwycięstwa na swą stronę przeważyły siatkarki z Kalisza, a przede wszystkim Helena Horka, która najpierw popisała się skutecznym atakiem, a następnie zablokowała Tatienę Gordiejewą.

- W końcówce seta byłyśmy chyba już za bardzo rozluźnione, do zdobycia został tylko punkt i chyba w głowie mieliśmy już następną partię - stwierdza Magdalena Godos, rozgrywająca Winiar.

Kaliszanki gdzieś indziej myślami były też w końcówce trzeciego starcia. Prowadziły w nim 24:19 i wykorzystały dopiero piątą piłkę meczową. Wcześniej jednak doszło do kolejnej kontrowersyjnej sytuacji, o którą postarali się sędziowie. Przy stanie 16:17 uznali, że piłka po bloku białostoczanek spadła w aut, a nie boisko.

- Piłka była w boisku, ale zamiast 17:17 zrobiły się dwa punkty przewagi Winiar, a z takim przeciwnikiem trudno odrobić stratę - tłumaczy Luks.

Kolejny mecz w ekstraklasie białostoczanki rozegrają w niedzielę i o punkty po raz kolejny będzie niezwykle trudno. Do Białegostoku przyjadą srebrne medalistki z poprzedniego sezonu siatkarki Farmutilu Piła. Najprawdopodobniej w tym spotkaniu w składzie naszego zespołu zagrają już nowe zawodniczki. Dziś szkoleniowiec ma podjąć decyzję czy w drużynie zostanie 24-letnia ukraińska rozgrywająca Olga Leżankina, która od dłuższego czasu trenuje z zespołem. Natomiast w tygodniu na treningi mają przyjechać dwie inne zawodniczki. Białostoccy działacze z podjęciem decyzji muszą się spieszyć gdyż okienko transferowe otwarte jest tylko do piątku.



Pronar Zeto Astwa AZS Białystok - Winiary Kalisz 0:3

Sety: 14:25, 25:27, 23:25.

AZS: Sachmacińska, Szeszko, Kalinowska, Hendzel, Palczewska, Gordiejewa, Saad (libero) oraz Gierak, Wierkin, Wrzesińska.

Winiary: Dziękiewicz, Woźniakowska, Spalova, Horka, Żebrowska, Godos, Sawicka (libero) oraz Owczynnikova, Oliveira, Wojcieska.

Inne wyniki 9. kolejki

Gedania Gdańsk - Aluprof Bielsko-Biała 0:3 (17:25, 23:25, 23:25); Stal Mielec - Farmutil Piła 1:3 (25:16, 20:25, 12:25, 14:25); Muszynianka Muszyna - MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (26:24, 25:23, 25:12). Mecz AZS AWF Poznań - Centrostal Bydgoszcz odbędzie się dziś.

Tabela LSK

1. Aluprof92727:4
2. Winiary92224:10
3. Muszynianka81922:8
4. Farmutil91921:11
5. Stal Mielec91013:19
6. MKS Dąbrowa G.91013:20
7. AZS Poznań8812:19
8. Gedania9712:24
9. Centrostal8611:21
10. AZS Białystok 8 1 5:24

Osiem zespołów przystąpi do play-off. Dwie ostatnie ekipy będą grały o utrzymanie