Dżudoczka Gwardii jedzie na olimpiadę

Urszula Sadkowska z opolskiej Gwardii zajęła drugie miejsce w Superpucharze Świata w Paryżu i tym samym zagwarantowała sobie start na igrzyskach olimpijskich w Pekinie
Reprezentująca wcześniej Rekord Olsztyn zawodniczka przed dwoma tygodniami przeszła do opolskiej Gwardii. 24-latka jest uznawana za jedną z największych nadziei kobiecego dżudo w Polsce, jest wielokrotną medalistką mistrzostw kraju, wygrywała Puchary Świata w Pradze i Tallinie, jest także piątą zawodniczką mistrzostw Europy w Belgradzie i siódmą mistrzostw świata w Rio de Janeiro.

Jej pierwszym turniejem w barwach nowego klubu był paryski Superpuchar Świata, jeden z największych i najbardziej prestiżowych turniejów dżudo na świecie. Dość powiedzieć, że na starcie stanęło prawie 600 zawodników i zawodniczek z 70 krajów. - Poziom tych zawodów porównać można tylko do mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Praktycznie wszyscy najlepsi tam startują - komentuje trener zawodniczki Jerzy Jatowtt z Gwardii.

W przeszłości wygrywali tu najwięksi polscy dżudocy, m.in. Waldemar Legień i Paweł Nastula, wczoraj drugie miejsce zajęła Sadkowska. Awans do finału zawodów zapewnił jej olimpijską nominację.

Sadkowska eliminacje kategorii +78 kg przeszła jak burza, pokonując kolejno reprezentantkę Korei Południowej Na Young Kim na punkty oraz przed czasem Niemkę Franziskę Konitz i zawodniczkę z Mongolii Dorjgotov Tserenhand. Niestety, w walce finałowej przeciwko Chince Wen Tong nie miała zbyt wiele do powiedzenia i przed czasem musiała uznać wyższość rywalki. Niemniej to i tak największy sukces w jej karierze.

Kowalski przepadł

W paryskich zawodach wystartował także 19-letni dżudoka opolskiego AZS-u Tomasz Kowalski (kategoria 66 kg). Niestety, podobnie jak przed rokiem przegrał już w pierwszej walce i odpadł z dalszej rywalizacji. Jego pogromcą okazał się piąty zawodnik mistrzostw Europy Portugalczyk Pedro Dias, który w kolejnej rundzie przegrał z reprezentantem gospodarzy Benjaminem Darbeletem, więc opolanin nie wystartował nawet w repasażach.

- Jego szanse na start w igrzyskach znacznie zmalały, ale wciąż w nie wierzę - stwierdził trener akademików Edward Faciejew.

Kowalski jest już w o tyle trudnej sytuacji, że rywalizujący z nim o olimpijską nominację Tomasz Adamiec z Rysia Warszawa zajął w Paryżu wysoką, piątą pozycję.