Kto z naszych klubów wystąpi za pół roku na igrzyskach w Pekinie?

Za pół roku rozpoczynają się igrzyska w Pekinie. Z klubów naszego regionu szanse na olimpijski start ma kilkunastu sportowców. Pewniacy to dżudoka i łucznicy.
Faworytami do olimpijskich medali są pochodzący ze Śląska pływaczka Otylia Jędrzejczak, płotkarz Marek Plawgo i gimnastyk Leszek Blanik, ale oni już od kilku lat nie reprezentują naszych klubów.

Śląskim pewniakiem na wyjazd do Pekinu jest dżudoka Robert Krawczyk. Zawodnik Czarnych Bytom uzyskał kwalifikację podczas zeszłorocznych mistrzostw świata. Mistrz Europy będzie miał okazję do rehabilitacji za słynną wpadkę na igrzyskach w Atenach, kiedy stracił szansę na medal, przegrywając decydującą walkę w ostatnich sekundach. - Olimpijską szansę mają także Przemysław Matyjaszek i Janusz Wojnarowicz z Czarnych. Kwalifikację z Europy uzyska dziewięciu najlepszych zawodników z każdej wagi. Obaj zajmują czwarte miejsce w rankingach. To mało realne, aby spadli dużo niżej - tłumaczy Józef Wiśniewski, prezes Śląskiego Związku Dżudo. Co ważne, wszyscy trzej są kandydatami do medalu! - Ostatnio śni mi się taki komplecik - złoty, srebrny i brązowy medal - uśmiecha się Wiśniewski. Do Chin może też pojechać dżudoczka MKS-u Czechowice-Dziedzice Katarzyna Piłocik. Wicemistrzyni Europy będzie musiała jednak stoczyć ciężką walkę o kwalifikację w najbliższych turniejach. - W jej przypadku szanse na wyjazd określamy na 50 proc. - przyznaje Wiśniewski.

Jest nadzieja, że będziemy reprezentowani na szermierczych planszach. - Na 99,9 proc. w turnieju drużynowym wystąpią szpadziści. Blisko miejsca w ekipie jest Adam Wiercioch z Piasta Gliwice. Do udziału w turnieju szablistów kandydują Marcin Koniusz i Adam Skrodzki z AZS-u AWF-u Katowice. Nie przekreślałbym szans Lidii Sołtys i Marty Wątor na występ w turnieju drużynowym szablistek - ocenia Jerzy Kubiczek, prezes Śląskiego Związku Szermierczego. Warto dodać, że trenerem kadry szpadzistów będzie w Pekinie szkoleniowiec Piasta Marek Julczewski.

Raciborski zapaśnik Ryszard Wolny od 1988 roku nieprzerwanie jeździ na igrzyska, z Atlanty w 1996 roku przywiózł złoty medal. Do Pekinu, na swoją szóstą olimpiadę, udaje się już jako trener kadry. A co z zawodnikami? O nominację ubiega się Sylwia Bileńska z Dębu Brzeźnica, młody Kamil Błoński z Unii Racibórz to raczej nadzieja na Londyn 2012.

Naszych nie powinno zabraknąć na lekkoatletycznym stadionie. Największe szanse mają chodziarz Beniamin Kuciński z AZS-u AWF-u Katowice, jego klubowa koleżanka Zuzanna Radecka-Pakaszewska oraz Witold Bańka z Budomarku Mysłowice. Wszyscy muszą oczywiście wypełnić minima, a w przypadku Radeckiej i Bańki wygrać także rywalizację o miejsce w sztafecie 4x400 metrów. Bańka biegał w eliminacjach w naszej brązowej sztafecie na MŚ 2007. Radecka w zeszłym roku po raz pierwszy w długiej karierze została mistrzynią Polski na 400 m.

Marek Ciuk, prezes Śląskiego Związku Lekkiej Atletyki, po cichu marzy, że olimpijczyków może być więcej. I wymienia nazwiska swoich faworytów: - Wojtek Theiner z Pogoni Ruda Śląska w skoku wzwyż, Mateusz Parlicki z AZS-u AWF-u w trójskoku, jego klubowe koleżanki - Agnieszka Olesz w chodzie i Joanna Kuś w biegu na 1500 m. Oni mogą jeszcze w tym sezonie wystrzelić świetnymi wynikami. Najważniejsze będzie zdrowie.

Już dawno olimpijski start wywalczyli łucznicy. Pewniakami w reprezentacji są Piotr Piątek z Łucznika Żywiec oraz Małgorzata Ćwienczek z Czarnej Strzały Bytom, o nominację cały czas walczy Wioleta Myszor z Łucznika.

O igrzyskach marzy pływaczka Katarzyna Dulian z Victorii Racibórz. Wicemistrzyni Europy sprzed trzech lat przerwała studia w USA i na treningach w rodzinnym mieście stara się odzyskać dawną formę.

Silną reprezentację w Pekinie może mieć Bielsko-Biała. Wszystko za sprawą siatkarek BKS-u Aluprof, które są podporą reprezentacji. Kadrowiczki Marco Bonitty dopiero oczekują na turniej, który zadecyduje o awansie olimpijskim. Jeśli przebrną przez eliminacje, to w Chinach mogą zagrać Milena Sadurek, Katarzyna Gajgał i Karolina Ciaszkiewicz. W kadrze grywały już także Natalia Bamber, Joanna Staniucha-Szczurek i Paulina Maj. Siatkarze też muszą jeszcze powalczyć o Pekin. Z Jastrzębskiego Węgla największe względy u trenera Raula Lozano ma rutyniarz Dawid Murek.