Derby podwyższonego ciśnienia w Kwidzynie

Koszykarze Banku BPS Basket Kwidzyn podejmują dziś Polpharmę Starogard. Zwycięzca znacznie przybliży się do utrzymania w DBE
W tej chwili sytuacja obu drużyn jest i tak dużo korzystniejsza niż jeszcze kilka tygodni temu. Szczególnie kwidzynianie złapali trochę oddechu i jeśli w środę pokonają "Kociewskie Diabły", znacznie przybliżą się do udziału w preplay-off i utrzymania w lidze. - To rzeczywiście może być kluczowy mecz, dlatego czekamy na niego z niecierpliwością - mówi trener Basketu Mariusz Karol. - Zresztą po takim spotkaniu jak w ostatniej kolejce z Polpakiem Świecie [Basket wygrał 91:60 - red.] zarówno ja, jak i zawodnicy jak najszybciej chcemy rozegrać następne. - dodaje szkoleniowiec. Do jego zespołu świetnie wprowadzili się dwaj nowi zawodnicy - Amerykanin Erick Barkley oraz Nigeryjczyk Sani Ibrahim. Ten pierwszy, mimo że zaczyna mecze jako rezerwowy, wyrósł na najlepszego strzelca zespołu, z kolei Ibrahim (też rezerwowy) znacznie wzmocnił podkoszową siłę Basketu.

Również Polpharma nie jest już tym samym zespołem co na początku sezonu. Od momentu przyjścia Adama Prabuckiego (trenera i menedżera w jednym) "Kociewskie Diabły" nareszcie zaczęły wygrywać, z czym za kadencji Jerzego Chudeusza miały ogromne problemy. Zespół jest bardziej zbilansowany, już nie wszystko zależy od dyspozycji tylko i wyłącznie Donalda Copelanda. Pożytecznymi zawodnikami są Charles Bennett i Tony Weeden, coraz lepiej spisuje się Brian Lubeck, wciąż błyszczy Hernol Hall. Czy to wystarczy do zwycięstwa w Kwidzynie? Początek spotkania w środę o godz. 18 (hala przy ul. Mickiewicza).