Atlas wygrywa i traci krzesła

Koszykarze Atlasa Stali Ostrów wreszcie wygrali - po pięciu wcześniejszych porażkach z rzędu pokonali Górnika Wałbrzych 84:76.


Przed meczem z Górnikiem ostrowian dopadła plaga kontuzji. Po tym, jak urazu doznał Ed Cota, jedynym rozgrywającym został Brandun Hughes. Na dodatek w piątek kontuzji pachwiny nabawił się Ruben Boykin. Boykina w wyjściowej piątce godnie zastąpił Marcin Sroka.

Tommy Adams w dotychczasowych meczach nie miał zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. W końcu nadszedł jego moment. W 13 min meczu, kiedy ostrowianie przegrywali 20:28 a Hughes miał kłopoty ze skonstruowaniem składnej akcji, trener Andrzej Kowalczyk posłał do walki Adamsa. Już w swojej pierwszej akcji oddał celny rzut za trzy punkty, a kiedy za moment powtórzył ten wyczyn, Atlas przegrywał już tylko 26:28.

W 23 min po celnym rzucie Gintarasa Kadziulisa, ostrowski zespół po raz trzeci w całym meczu wyszedł na prowadzenie. Było 39:37 i wydawało się, że gospodarze złamią rywali. Rywale jednak dotrzymywali kroku koszykarzom Atlasa, a sprzyjało im to, że piąte faule "złapali" Dawid Przybyszewski i Sroka. Kowalczyk musiał sięgnąć po Boykina. - Wiem, że ryzykowałem pogłębieniem się kontuzji tego zawodnika, ale był mi w tych momentach bardzo potrzebny - mówił szkoleniowiec Atlasa.

Na trzy minuty przed końcem meczu ostrowianie prowadzili tylko trzema punktami. W trudnym momencie przyszedł czas na Wojciecha Szawarskiego. Kapitan Atlasa na 46 s przed końcem meczu oddał celny rzut za trzy punkty i jego zespół prowadził 79:72. - Wcześniej jakoś piłka nie wpadała mi do kosza, ale tym razem musiałem trafić - mówił po meczu Szawarski, którego rzut w zasadzie rozstrzygnął losy pojedynku.

Z porażką nie mogli pogodzić się pseudokibice Górnika, którzy w czwartej kwarcie wdali się w bójkę z ochroniarzami, a na deser powyrywali siedzenia w ostrowskiej sali. - Na pewno PLK odpowiednio ukarze kibiców Górnika - mówił komisarz zawodów Stanisław Kocicki.



Atlas Stal Ostrów Wlkp. - Górnik Wałbrzych 84:76

Kwarty: 17:22, 18:10, 17:18, 32:26

Atlas: Szawarski 15 (1x3), Sroka 14 (2x3), Oden 12, Kadziulis 12, Hughes 2 oraz Adams 19 (5x3), Boykin 8 (1x3), Przybyszewski 2.

Górnik: Montgomery 19 (1x3), Zabłocki 18 (4x3), Wichniarz 11 (2x3), Ercegovic 8, Archie 3 (1x3) oraz Glapiński 10 (2x3), Oduok 7, Carr 0.