Trener kadry juniorów nie chce stresować Klimka

W weekend w Pucharze Kontynentalnym w Zakopanem wystartuje siedemnastu polskich zawodników. W reprezentacji zabraknie Klimka Murańki, choć 13-letni skoczek już tydzień temu walczył w kwalifikacjach Pucharu Świata.
Dzięki temu, że Polska jest gospodarzem imprezy, może wystawić dodatkowych zawodników. - Trener Hannu Lepistoe zasugerował mi, by w PK startowało jak najwięcej młodych skoczków. Oni muszą przygotować się do zbliżających się mistrzostw świata juniorów. To początek selekcji pod kątem tych zawodów - mówi Adam Celej, trener kadry B. - Klimka nie biorę na razie pod uwagę. Nie chcę stresować tego młodego chłopaka. Po co ma znów pić wodę na siłę lub zakładać obciążniki.

Kadra trenera Celeja (dziewięciu skoczków) trenowała przed weekendowymi zawodami w Szczyrbskim Plesie. Murańka został w Zakopanem. W Pucharze Kontynentalnym na pewno wystąpią Maciej Kot, Łukasz Rutkowski (na Słowacji skakali najrówniej), Krzysztof Miętus, Grzegorz Miętus, Dawid Kowal, Dawid Kubacki, Jakub Kot, Wojciech Gąsienica-Kotelnicki i Sebastian Toczek. Żaden z tych skoczków w tym sezonie nie zdobył punktu w tym cyklu imprez. Oprócz tych młodych zawodników mają skakać także seniorzy - Rafał Śliż, Tomisław Tajner, Tomasz Pochwała i Krystian Długopolski.

Murańka w PK startował tylko raz, co zresztą było warunkiem, by mógł skakać w PŚ. W Kranju młody skoczek był siódmy. Lepiej w tym sezonie poszło tylko Piotrowi Żyle (piąty w Sapporo) i Stefanowi Huli (szósty w Japonii). - Cała kadra trenera Celeja skacze gorzej niż Klimek. Chyba mój syn cierpi za karę przez ojca, który mówi otwarcie. O starcie w PK czy mistrzostwach świata powinna decydować forma tuż przez zawodami, a nie dużo wcześniej - uważa Krzysztof Murańka.

Trener Celej ocenia szanse startu Klimka w mistrzostwach świata juniorów pół na pół. Stawia dwa warunki. - Sprzęt Murańki, czyli długość nart i kombinezon, musi być na 100 proc. w porządku. Jeśli wtedy jego skoki będą lepsze od innych zawodników, to wystartuje w mistrzostwach - tłumaczy Celej. - Klimek to lotnik, który w powietrzu czuje się jak ptak. A z obciążnikami staje się zwykłym skoczkiem.

W PK startują głównie młodzi skoczkowie, którzy liczą, że dobre występy dadzą im szansę występu w PŚ. Zdarza się jednak, że przyjeżdżają także zawodnicy kończący karierę. Dwa tygodnie temu w Brotterode wygrał 34-letni Martin Hoellwarth, a dwa lata starszy Akira Higashi był 11. W Zakopanem też pojawi się czołówka z PK. Silną ekipę wystawią Austriacy, Słoweńcy i Czesi, będą też Kazachowie, którzy zwykle startują w PŚ. - Mam zgłoszenia ponad 70 zawodników z 17 krajów. PK to druga pod względem prestiżu impreza po PŚ. Kibiców zwykle przychodzi około 5 tys., ale teraz może być więcej - uważa Lech Nadarkiewicz, dyrektor zawodów.

Czy Murańka powinien wystartować w PK w Zakopanem?