Gdyńskie koszykarki o krok od porażki

Koszykarki Lotosu PKO BP Gdynia po niespodziewanie zaciętym spotkaniu pokonały jednak na wyjeździe przedostatni w tabeli Finepharm KK AZS Jelenia Góra 79:67.
Do czwartej kwarty pachniało sensacją w Jeleniej Górze. Gospodynie wygrywały z wicemistrzyniami Polski 55:50. Trener Roman Skrzecz, mając w pamięci łatwe zwycięstwo w pierwszym meczu z Finepharmem 88:61, nie zdecydował się zabrać do Jeleniej Góry liderki drużyny Chamique Holdsclaw oraz Katii Snytsiny. Drużyna z Dolnego Śląska jest teraz zupełnie inna niż przed paroma miesiącami. Główny sponsor dołożył pieniądze, za które pozyskano wartościowe Amerykanki. Pierwsza z nich Brittany Jackson w debiucie przed tygodniem w Ford Germaz Ekstraklasie rzuciła 23 pkt, a Finepharm odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. I tym razem Jackson, która w przeszłości była wybrana na Miss Piękności akademickiej ligi NCAA, do przerwy rzuciła 11 pkt. Tyle samo uzyskała jej koleżanka Shyra Ely, grająca wczoraj pierwszy raz w Polsce. Wśród gdynianek dobrze spisywała się Patrycja Gulak, która jako jedyna radziła sobie z podkoszowymi zawodniczkami rywalek. Gdy pod koniec trzeciej kwarty Finepharm prowadził różnicą 5 pkt na boisku po raz pierwszy pojawiła się Dominique Canty. Miała ratować sytuację na boisku i zrobiła to. Uspokoiła poczynania koleżanek w obronie, co poskutkowało serią 14:0 dla Lotosu PKO BP w pierwszych 4 min ostatniej kwarty. To zadecydowało o wygranej gdynianek.

Finepharm KK AZS Jelenia Góra - Lotos PKO BP Gdynia 67:79. Kwarty: 21:25, 19:15, 15:10, 12:29. Finepharm: Ely 21, Jackson 16 (4), Mendeng 16, Małaszewska 7, Wójcik 0 oraz Kaszuwara 5 (1), Kret 2, Arodź 0, Balsam 0. Lotos PKO BP: Breitreiner 19 (2), Zarytska 11 (2), Leciejewska 7, Waligórska 5, Maksimović 4 oraz Gulak 13, Canty 12, Jujka 8, Bibrzycka 0.