Brzeskie Cukierki czekają na dokumenty

Już tylko dwa dni pozostały działaczom brzeskich Cukierków na zakontraktowanie nowej koszykarki. 31 stycznia zamyka się bowiem okienko transferowe.
Cóż z tego, że działaczom i trenerom Cukierków udało się w końcu znaleźć odpowiednią kandydatkę do gry w Brzegu, skoro może się nie udać jej zakontraktować. Na przeszkodzie może stanąć brak listu czystości zawodniczki, bez którego nie może ona występować na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy. - Kiedy wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, znów wyrosły przed nami schody - mówi opisowo kierownik brzeskiego klubu Bolesław Garnczarczyk. - Kiedy od nas odchodzi jakaś zawodniczka, rozwiązujemy z nią kontrakt i od razu dostaje list, a w tej sytuacji nie zadbała o to ani sama koszykarka, ani jej menedżerka - dodaje zdenerwowany. Chodzi o 30-letnią amerykańską centerkę Shantię Owens, która poza swoim rodzimym krajem występowała także w Hiszpanii, Turcji i Portugalii, a ostatnio na Cyprze, skąd właśnie nie może uzyskać niezbędnych dokumentów. - Jestem w kontakcie z jej menedżerką i być może jednak uda się uzyskać ten list w ostatnim momencie, a wówczas zawodniczka będzie mogła do nas przylecieć i podpisze umowę - mówi Garnczarczyk. Ostateczny termin załatwienia niezbędnych formalności mija wraz z końcem stycznia, kiedy zamyka się okienko transferowe.