Halowe mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce

Kilkanaście osób z naszego województwa wystartuje w Spale w zaczynających się w piątek halowych mistrzostwa Polski juniorów.
Z Podlasia Białystok w zawodach weźmie udział tylko sześć osób. Większa grupa z tego klubu, wykorzystując ferie zimowe, trenuje na zgrupowaniu w Zakopanem. Trenerzy postanowili, że lepiej skupić się na pracy, która przyniesie korzyści latem. Do Spały wysyłają jedynie: Karolinę Charyło, Tomasza Urbanowicza, Rafała Borowika (bieg na 60 m przez płotki), Jakuba Dąbrowę, Grzegorza Kossakowskiego (bieg na 60 m) i Piotra Milewskiego (skok wzwyż).

- Jakub Dąbrowa, jeżeli tylko powtórzy 6,83 s sprzed tygodnia z halowych mistrzostw województwa, jest w stanie zdobyć medal - uważa trener Wojciech Niedźwiecki. - Spore szanse na medal ma Karolina Charyło, której ze swoim wynikiem (8,98 s) znajduje się w pierwszej trójce w kraju.

Z Białegostoku na mistrzostwach pokażą się jeszcze: Michał Korzeniecki (60 m p.pł.) i Klaudia Konopko (60 m) z UKS-u 19 Bojary.

Bronić medali sprzed roku będą skoczkowie wzwyż z Hańczy Suwałki.

- Teraz przebywamy na obozie w Białej Podlaskiej - mówi trener Jarosław Jutkiewicz. - Justyna Sobuń broni jednak złota, a Szymon Michałowski srebra z ubiegłego roku. Tylko dlatego zdecydowaliśmy się na ten start. W tym sezonie w ich konkurencjach są rywale z lepszymi wynikami, ale jeżeli uzyskamy swoje rekordy życiowe, to powinny wystarczyć do podium.

Najwcześniej, bo już dziś, medal dla naszego województwa może zdobyć sprinter Narwi Łomża - Artur Zaczek. Finał 60 m juniorów zostanie rozegrany wieczorem, a łomżanin jest obrońcą tytułu z ubiegłego roku.

Natomiast lekkoatleci Prefbetu Śniadowo przebywają w Spale już od 20 stycznia. Trener Andrzej Korytkowski liczy przede wszystkim na podopiecznych, biegających na dystansie 800 m - Magdę Stankiewicz i Daniela Chylińskiego.

- Mimo że Magda i Daniel bronią złotego i srebrnego medalu sprzed roku, to nie będzie im łatwo - twierdzi Korytkowski. - Magda aktualnie ma czwarty wynik w Polsce, a Daniel wypada jeszcze gorzej. Niespodziankę może sprawić w biegu na 400 m Paweł Olszewski.