Kasa dla klubów wstrzymana

Kluby sportowe Opola czekają na obiecane przez miasto 1,1 mln zł. Ratusz nie podpisuje z klubami umów, ponieważ budżet miasta na rok 2008 nie został uchwalony
W tym roku tylko na tak zwany sport kwalifikowany miasto chce przeznaczyć blisko 1,1 mln zł. Za tę kwotę miasto chce podpisać z największymi opolskimi klubami - Odrą, Kolejarzem, AZS-em, Budowlanymi, Orlikiem, Gwardią - umowy promocyjne. Kwotę tę już wstępnie podzielono i zaakceptowano przez radę sportu działającą przy prezydencie Opola. Cóż z tego, skoro z powodu braku budżetu miasta kluby nie otrzymały jeszcze ani złotówki.

- Przygotowujemy się już do sezonu, budujemy zespół, podpisujemy kontrakty, chciałbym wiedzieć, czy na pewno obiecane pieniądze dostaniemy i kiedy - mówi Jerzy Drozd, prezes Kolejarza Opole.

Prezes opolskiej Odry Guido Vreuls sytuacją nie jest zaskoczony: - Sytuacja jest taka sama jak przed rokiem, tylko z innych powodów. Tak naprawdę mamy wirtualne pieniądze i nic więcej. Właściwie to teraz nawet nie wiem jak to komentować, bo nie wiem do kogo mieć pretensje, kto jest tak naprawdę winny braku budżetu.

Ratuszowi urzędnicy bezradnie rozkładają ręce.

- Radni odrzucili budżet na grudniowej sesji. Czekamy więc na jego uchwalenie. Potem musimy przeprowadzić postępowania przetargowe i to zajmie nam blisko trzy tygodnie - mówi naczelnik wydziału promocji miasta Maciej Wujec. Przetargi są konieczne, ponieważ kwota umów przekracza w każdym z przypadków 14 tys. euro. - Dla nas jedyną przeszkodą, by to wszystko ruszyło, jest brak budżetu - podkreśla. Co gorsza, jeśli stan ten potrwa do marca lub kwietnia kluby mogą stracić część pieniędzy. - My możemy płacić tylko za usługi wykonane w czasie obowiązywania umowy promocyjnej z klubem. Jeśli jakiś zespół będzie grał przed podpisaniem umowy, to za ten okres mu nie będziemy mogli zapłacić. Umowy nie mogą przecież obowiązywać wstecz - mówi Wujec.