Kto następny dla Gołoty?

Don King obiecał Andrzejowi Gołocie, że jeśli ten wygra z Mikiem Mollo, dostanie walkę o tytuł mistrza. Andrew wygrał, a "Dziadek" zapewne dotrzyma słowa


Nie dlatego, że przesadnie kocha Polaka. Po prostu w wadze ciężkiej próżno szukać bokserów mogących rozpalić publikę, co Gołota umie jak nikt inny. Nie znaczy to niestety, że piątą walkę o pas Andrew dostanie ot tak sobie.

Choć obecnie jest na dość wysokim 10. miejscu w rankingu WBC, szanse na pojedynek z czempionem tej federacji Olegiem Maskajewem są na razie żadne, bo Rosjanin w marcu walczyć będzie z Samuelem Peterem. Gołoty próżno szukać rankingach: WBO - mistrzem jest tu Sułtan Ibragimow oraz IBF - gdzie króluje Władymir Kliczko. Zresztą obaj panowie skrzyżują rękawice w walce unifikacyjnej już 23 lutego.

Pozostaje więc pas WBA, który posiada obecnie Rusłan Szagajew i właśnie o niego przyjdzie walczyć Gołocie. Fakt, że Polaka próżno szukać w czołowej piętnastce rankingu nie ma większego znaczenia.

Matt Skelton, ostatni rywal Szagajewa, był w notowaniu WBA dopiero na 15. miejscu. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że Gołota byłby rywalem wielokroć ciekawszym od Brytyjczyka, który jeszcze niedawno próbował sił w turniejach K-1 czy MMA. Inna sprawa, że King robił niemniejsze cuda... Legendarny promotor ma też świetne kontakty z Klausem Peterem Kohlem, promotorem Uzbeka, możliwe więc, że do gali doszłoby w Niemczech, gdzie Szagajew stoczył większość swoich walk.

Chętnych na pojedynek Rusłanem jednak nie brakuje, w kolejce są m.in. dobry znajomy Gołoty John Ruiz (w 2004 r. Polak bezskutecznie próbował odebrać mu tytuł ...WBA, przegrał po kontrowersyjnej decyzji sędziów), weteran Michael Moorer czy numer jeden rankingu - Nikołaj Wałujew. Możliwe więc, że zanim Gołota wyjedzie między liny z Szagajewem, skrzyżuje rękawice z którymś z nich. Bo kto nie chciałby zobaczyć walki wciąż mającego złą sławę Polaka z gigantycznym mutantem Wałujewem?