Przed meczem Sportino Inowrocław - Start AZS Lublin

Pierwszoligowi koszykarze mają teraz bardzo ciężki okres. Grają co trzy dni. W środę lubelski Start AZS spotka się w Inowrocławiu ze Sportino.
Zdecydowanym faworytem tego spotkania jest drużyna gospodarzy. Prowadzone przez trenera Jacka Winnickiego Sportino jest wiceliderem i w 18 do tej pory rozegranych meczach zgromadziło 32 punkty. Zespół w Inowrocławia chce w tym sezonie awansować do ekstraklasy. Zupełnie inny cel przyświeca lublinianom. Koszykarze znad Bystrzycy za wszelką cenę chcą uratować się przed spadkiem. Do tej pory drużyna trenera Krzysztofa Ziemoląga nie wygrała ani jednego meczu. Sytuację komplikuje dodatkowo plaga kontuzji, jaka dopadła lubelskich graczy. Ostatnio w "izbie chorych" znalazł się Jacek Olejniczak. W tej chwili do gry jest niezdolnych czterech graczy z pierwszej piątki - oprócz wspomnianego już centra nie grają także Artur Bidyński, Arkadiusz Pelczar i Paweł Hołota. Na szczęście dwaj pierwsi już powoli wracają do zdrowia, choć do powrotu na parkiet jeszcze daleko. W tej sytuacji działacze Startu AZS postanowili sprowadzić nowych zawodników i tak dołączyli do zespołu Bartłomiej Czarkowski i Łukasz Chelis. Obaj debiut mają już za sobą, choć oczywiście mecze z ich udziałem zakończyły się przegraną. W ostatniej kolejce Start AZS uległ Żubrom Białystok 56:71. Natomiast Sportino pokonało MKKS Rybnik 70:65. Pierwszy mecz pomiędzy inowrocławianami i Startem AZS zakończył się porażką tych drugich 46:83. Najskuteczniejszymi graczami w drużynie lubelskiej byli: Sergiusz Prażmo, który zdobył 10 punktów, i Jacek Olejniczak oraz Michał Nowskowski (po 8). Dla Sportino 20 "oczek" rzucił Łukasz Żytko. - Zagramy w takim samym składzie jak przeciwko Żubrom - mówi Cezary Wicha, kierownik Startu. - Nam teraz zależy na tym, aby zespół jak najszybciej się zgrał, bo mamy nowych zawodników. Chodzi o to, by wszyscy doszli do najlepszej dyspozycji w fazie play-out. Nie oznacza to jednak wcale, że oddamy punkty bez walki. O ich zdobycie będziemy się starali w każdym meczu.