Bonitta: W Halle możemy zdobyć Pekin

Sadurek, Glinka, Gajgał, Skowrońska, Barańska, Dziękiewicz i Zenik - w takim składzie polskie siatkarki zagrają z Holandią w pierwszym meczu olimpijskich kwalifikacji w Halle
Dla Polek turniej rozpocznie się we wtorek meczem z Holandią. Kolejnymi rywalkami w grupie będą Holenderki i Turczynki. W drugiej grupie grają Rosja, Serbia, Chorwacja i Rumunia. Do Pekinu awansuje tylko zwycięzca. Jeśli nie będzie to Polska, kolejną szansę biało-czerwone mogą mieć w turnieju interkontynentalnym w Japonii. Pod warunkiem że w Halle zwyciężą Rosjanki lub Serbki.

W niedzielę po południu drużyna trenera Marco Bonitty dotarła do Niemiec. Bez Doroty Świeniewicz, co było największą sensacją. W sobotę rano, zaraz po śniadaniu, trener polskich siatkarek powiedział najbardziej doświadczonej polskiej przyjmującej, że nie zabiera jej na olimpijskie kwalifikacje. Później dwukrotna mistrzyni Europy zrezygnowała z reprezentacyjnej kariery.

Zamiast Świeniewicz niespodziewanie pojechała grająca na co dzień w Bielsku-Białej Karolina Ciaszkiewicz. Innych niespodzianek nie było, bo trener wziął tylko jedną atakującą, rezygnując z Kamili Frątczak. - Uznałem, że te zawodniczki mogą dać nam awans - mówi Bonitta. - Do końca zastanawiałem się, na kogo postawić.

Selekcjoner miał problem także z Mileną Rosner, której dokuczała stopa, oraz Marią Liktoras. Środkowa Dynama Moskwa zaledwie tydzień temu przeszła artroskopię kolana, a już w piątek zaczęła pod okiem trenera od przygotowania fizycznego Stefano Tagliazucchiego skakać do bloku. - Postaram się ze wszystkich sił - zapewnia Liktoras, a masażyści zapewniają, że z każdym treningiem jest lepiej.

- Niewykluczone, że na decydujące mecze Masza będzie mogła wyjść w podstawowym składzie - mówi Bonitta, a Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, dodaje: - To nieprawdopodobne, jaki ta dziewczyna ma charakter. Kilka dni temu przeszła zabieg, ale sam do niej zadzwoniłem, przyjechała i pomoże drużynie w trudnych chwilach. Znając sytuację Maszy, o to samo poprosiłem Sylwię Pycię, ale odmówiła.

Trenerzy nie muszą się jednak tak bardzo martwić o środkowe, bo w sobotę w charytatywnym meczu dla Agaty Mróz przeciwko gwiazdom Ligi Siatkówki Kobiet świetnie spisała się Katarzyna Gajgał. Rewelacją była jednak Anna Barańska, która po miesiącach przepychanek zdecydowała się jednak przyjechać na zgrupowanie. Przyjmująca Winiar Bakallandu Kalisz wyszła w szóstce i raz po raz zaskakiwała wspaniałymi zagraniami, zwłaszcza piekielnie silnym serwisem.

Kadra wygrała 4:0, a trener długo bił brawo swoim zawodniczkom po niektórych akcjach kombinacyjnych. Po tym meczu wiadomo, że w pierwszym meczu przeciwko Holandii Polki zagrają w składzie: Sadurek, Glinka, Gajgał, Skowrońska, Barańska, Dziękiewicz i Zenik jako libero.

- To nie będzie łatwe zadanie, ale możliwe do wykonania - mówi Bonitta o szansach na wygranie całego turnieju. - A jeśli awansujemy do Pekinu, obiecuję, że następna konferencja prasowa odbędzie się tylko w języku polskim - zapowiada trener.

Kadra na Halle

Rozgrywające: Milena Sadurek, Katarzyna Skorupa.

Przyjmujące: Małgorzata Glinka, Anna Podolec, Milena Rosner, Anna Barańska, Karolina Ciaszkiewicz.

Atakująca: Katarzyna Skowrońska.

Środkowe: Eleonora Dziękiewicz, Katarzyna Gajgał, Maria Liktoras.

Libero: Mariola Zenik.