Urszula Radwańska w pogoni za siostrą

Dwa kroki dzielą Urszulę Radwańską od występu w turnieju głównym Australian Open, w którym zagra także jej siostra Agnieszka
17-letnia krakowianka w wielkoszlemowym debiucie pokonała 6:3, 6:2 Albertę Brianti. Za zwycięstwo nad starszą o dziesięć lat Włoszką zarobiła 15 punktów do rankingu WTA. W drugiej rundzie eliminacji jej rywalką będzie 19-letnia Julia Goerges, rozstawiona z numerem 14. Mecz zostanie rozegrany w piątek nad ranem czasu polskiego.

Trzy lata temu Niemka przegrała w Norymberdze ze starszą z sióstr Radwańskich. W eliminacjach Australian Open straciła już seta (do zera) w pierwszym spotkaniu z Ukrainką Oksaną Ljubcową. Jeśli Ula zwycięży, zagra w meczu o awans do turnieju głównego z inną Niemką, Julią Schruff bądź Chorwatką Niką Ozegović.

Wiadomo już, że Urszula nie powtórzy sukcesu sprzed roku, gdy wystąpiła w finale gry podwójnej wśród juniorek. - Zabrakło jej punktów rankingowych, by wystąpić w deblu seniorek - mówi Wiktor Archutowski, menedżer sióstr. - Partnerką Agnieszki będzie Michaella Krajicek.

Holenderka, siostra Richarda, triumfatora Wimbledonu z 1996 roku, grała wspólnie z Radwańską podczas ostatnich turniejów wielkoszlemowych w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku.

Przed rokiem Agnieszka wystąpiła wspólnie z Martą Domachowską, ale eksperyment zakończył się porażką w pierwszej rundzie. Tymczasem w singlu starsza z sióstr została rozstawiona z numerem 29. Dziś w nocy poznała swoją pierwszą przeciwniczkę.