Sport.pl

Kogo wybierze Bonnita - Świeniewicz czy Barańską?

Cztery dni przed olimpijskimi kwalifikacjami w Halle trener polskich siatkarek Marco Bonitta wciąż ma twardy orzech do zgryzienia - zabrać na turniej Dorotę Świeniewicz czy Annę Barańską. Reprezentacji prawdopodobnie pomoże Maria Liktoras, która dojechała na zgrupowanie w Szczyrku.


Podpowiedzią dla selekcjonera w sprawach składu będzie wewnętrzne spotkanie sparingowe oraz sobotni mecz kadry z gwiazdami Ligi Siatkówki Kobiet, z którego dochód przekazanie zostanie na leczenie dwukrotnej złotej medalistki mistrzostw Europy Agaty Mróz-Olszewskiej. Większe znaczenie ma jednak piątkowa gra między podstawową szóstką a rezerwowymi. Wtedy też będzie można zorientować się, które siatkarki Bonitta zabierze do Halle. Skład na turniej trener ogłosi w niedzielę, a wciąż nie wiadomo, czy z przyjmujących pojedzie dwukrotna mistrzyni Europy, najlepsza siatkarka kontynentu Dorota Świeniewicz czy Anna Barańska, którą do gry w reprezentacji Włoch namawiał przez kilka miesięcy. Na razie nawet współpracownicy selekcjonera nie wiedzą, jaka będzie decyzja, choć niewykluczone, że do Niemiec pojadą obie, ale Świeniewicz w roli doradcy trenera.

Największy do tej pory problem Bonitta miał ze środkowymi bloku. - Poprawia się - mówi "Gazecie" selekcjoner. Bonitcie chodzi o to, że prawdopodobnie do Halle pojedzie Maria Liktoras, która kilka dni temu miała artroskopię kolana, a w piątek już być może zagra. Trener dodaje jednak, że na razie nie będzie skakać do bloku, a w kwalifikacjach wejdzie tylko na pojedyncze akcje.

Z drużyny, która grała w Pucharze Świata, a wcześniej w mistrzostwach Europy, jedyną zawodniczką na tej pozycji została Eleonora Dziękiewicz. - Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna - mówi siatkarka. - Po to trenujemy ciężko na zgrupowaniu, by w Halle każda z nas pokazała optymalną formę.

Od 3 stycznia polskie siatkarki ćwiczą w Szczyrku. W czwartek, po zakończeniu kolejnego cyklu treningowego wszystkie dostały od Bonitty wolne. Część spotkała się z rodzinami, pozostałe pojechały na zakupy do Bielska-Białej.

Turniej w Halle rozpocznie się z poniedziałek, Polki pierwszy mecz zagrają we wtorek z Holandią. Kolejnymi rywalkami w grupie będą Turczynki i Niemki. W sobotę półfinały dla dwóch najlepszych drużyn z każdej grupy, w niedzielę - finał. Tylko zwycięzca jedzie na igrzyska.