Sport.pl

Holandia pokonała Hiszpanię, Polska wraca do domu

Holendrzy stosunkowo łatwo uporali się z rezerwowym składem Hiszpanii i pewnie pokonali mistrzów Europy 3:1. Dla polskich kibiców siatkówki to zła wiadomość. Oznacza ona bowiem, że to siatkarze Oranje awansują do dalszej fazy rozgrywek a Polacy pożegnają się z turniejem w Izmirze i wracają do domu.
Hiszpania lepsza tylko o jedną piłkę - blog Pingpongi

Set 1

Mecz rozpoczął się od udanego ataku ze środka Floresa, ale dla nas najważniejszą informacją była wiadomość, że zespół hiszpański przystąpił do tego pojedynku w mocno rezerwowym składem. Pierwsze minuty przebiegały spokojnie a obie drużyny na przemian zdobywały punkty. Dopiero przy stanie 4:4 Holendrzy zdołali wypracować sobie dwupunktową przewagę. Szybko jednak sytuacja wróciła do normy a po nieudanym ataku Trommela znów na tablicy wyników pojawił się remis (6:6). Ósmy punkt dla Holendrów po ładnej akcji zdobywa Kooistra. Po powrocie na parkiet obraz gry nie uległ zmianie. Hiszpanie, chociaż przystąpili do meczu "drugą szóstką", stawili swoim rywalom zacięty opór nie pozwalając narzucić sobie holenderskiego stylu gry. Co więcej, to mistrzowie Europy mają większą inicjatywę w grze. Kiedy swoją akcję kończy Suela, Hiszpania wychodzi na 15:13 a na drugą przerwę techniczną po skończonym ataku Pereza ta przewaga nie uległa zmianie - było 16:14.

Po powrocie na parkiet Holendrzy odrobi straty, wyrównanie dał im skutecznie wykonany blok z udziałem Bontje. Po świetnie wykonanej zagrywce Rodrigueza i złym przyjęciu Kloka, Hiszpanie ponownie wykorzystali szansę i uzyskują dwa punkty przewagi. jednak podobnie jak w początkowych fragmentach spotkania, Holendrzy niwelują straty i ponownie udaje im się doprowadzić do wyrównania 21:21. Czas wzięty przez hiszpańskiego trenera nie przyniósł rezultatów i po ataku Kooistry Holendrzy po raz pierwszy od dawna wyszli na jednopunktowe prowadzenie i po bardzo dobrze wykonanej zagrywce przez Trommela i błędzie w odbiorze Hiszpanów to oni jako pierwsi uzyskali setbola, którego od razu wykorzystali.

Set 2

ta odsłona meczu zaczęła się podobnie jak pierwsza. Wyrównana gra punkt za punkt, w której ani jednej, ani drugiej drużynie nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Dopiero po złym ataku Guido Goertzena drużyna hiszpańska wyszła na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Chwilę później, przy pierwszej przerwie technicznej po akcji Suelii było już 8:5. Po powrocie na boisko obraz gry znacząco się nie zmienił. Hiszpanie wzmocnili zagrywkę (w przeciwieństwie do rywali, którzy w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła popełniają dużą ilość błędów), zaczął funkcjonować blok, co sprawiło, że to aktualni mistrzowie Starego Kontynentu schodzili na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:13.

Po powrocie na parkiet wypracowana przed przerwą przewaga jeszcze wzrasta. Ivan Perez wykorzystuję kontrę i zdobywa dla swojego zespołu osiemnasty punkt. W końcówce jednak zespół holenderski rzucił się do odrabiania strat, co sprawiło, że Holandia zbliżyła się do Hiszpanii tylko na jedno "oczko". Nic to jednak nie dało, bo set drugi kończy się mimo wszystko wygraną Hiszpanów, którzy w najlepszym z możliwych momentów, popisują się świetnie wykonanym bloku.

Set 3

Początek tej partii nie różnił się od dwóch poprzednich. Ponownie mogliśmy obserwować wyrównaną grę, w której minimalnie lepsi byli Hiszpanie. Obserwowaliśmy po dwa asy serwisowe po obu stronach siatki co sprawiło, że na tablicy wyników pojawił się wynik 4:4. Widać jednak, że Holendrzy popełniają coraz więcej błędów a w ich szeregach jest coraz więcej nieporozumienia. Pojawia się także więcej agresji w grze a obie drużyny grają coraz bardziej zdecydowanie. Pojawia się to zwłaszcza w polu zagrywki po stronie holenderskiej. Po pierwszej przerwie technicznej dużo było ataków ze środka. Bardzo skuteczny był Kooistra, nieźle spisywał się Nico Freriks, który popisał się nawet asem serwisowym. Blokowani są Hiszpanie, co sprawiło, że w środkowej fazie trzeciego seta przegrywali już trzema punktami (10:13). Do drugiej przerwy technicznej nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Po powrocie na parkiet wciąż lepiej prezentowali się Holendrzy, którzy powoli zaczęli coraz bardziej dominować nad swoimi przeciwnikami. Przez holenderski blok nie może przebić się Rodriguez, który ma dużo kłopotów w całym meczu. Do końca tej partii Hiszpanie nie byli już w stanie zmienić losów seta i przegrali go zdecydowanie.

Set 4

Udanie rozpoczął się dla Hiszpanii. Przy własnym serwisie udało im się zdobyć punkt i objąć pierwsze od dłuższego czasu prowadzenie w meczu. Styl gry i wynik pojedynku wyglądał jednak tak samo jak w poprzednich partiach. Wyrównane akcje, w których żaden z zespołów nie potrafi przejąć inicjatywy - przy pierwszej przerwie technicznej przewaga Holandii wynosiła dwa punkty. Po czasie po bardzo szczęśliwej akcji punkt ponownie zdobywają siatkarze Holandii. Hiszpanom natomiast powoli zaczyna brakować chęci do gry, a rezerwowy skład wyraźnie ma mniej argumentów w rękach, aby móc przeciwstawić się holenderskim zawodnikom. Dodatkowo Kooistra serwuje kolejnego asa w tym pojedynku i mamy 13:9 a drugą przerwę techniczną Holendrzy schodzili mając już pięć punktów przewagi. Coraz bardziej jasne stawało się, że przy takiej dyspozycji przeciwników i konsekwentnej grze uda im się utrzymać wysokie prowadzenie i ostatecznie zwyciężyć. Utrzymali przewagę i niezagrożeni doprowadzili do pierwszej piłki meczowej (24:16). Mecz zakończył się natomiast popsutą zagrywką Hiszpana.