Najlepszy rugbista gra w Łodzi

Marek Mirosz z Blach Pruszyński Budowlanych Łódź został wybrany na najlepszego zawodnika w Polsce. To już trzeci rok z rzędu, w którym triumfuje zawodnik klubu z ul. Górniczej.
W 2005 i 2006 roku najlepszy był Krzysztof Hotowski, teraz wybór padł na jego kolegę klubowego. Mirosz to wiązacz młyna, który do Łodzi trafił półtora roku temu z Pogoni Siedlce. Od niedawna w drużynie występuje z młodszym bratem Michałem. Jest podporą reprezentacji Polski. Z decyzją zgadza się Ryszard Wiejski, zawsze surowo oceniający swoich graczy trener mistrzów Polski. - W przekroju całego roku Marek zasłużył na to wyróżnienie. Jego największym atutem jest inteligencja w grze - chwali swojego podopiecznego szkoleniowiec. - Potrafi kierować formacją autową, dobrze spisuje się w defensywie, w ofensywie też jest niezły, przede wszystkim nie traci piłek. W przekroju całego roku był najlepszy, świetnie spisał się w meczu decydującym o złotym medalu.

Pięć razy w tygodniu

Zawodnicy Blach Pruszyński Budowlanych przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęli już pod koniec 2007 roku. Na razie ćwiczą pięć razy w tygodniu. W poniedziałek, środę i piątek zajęcia odbywają się na siłowni. - Korzystamy z nowego obiektu przy ul. Sienkiewicza 100 - mówi Marcin Chudzik, menedżer Budowlanych. We wtorki i czwartki mistrzowie Polski trenują na boisku. Tak będzie prawie do końca lutego, kiedy drużyna wyjedzie na zgrupowanie do Wisły. Zaplanowano też drugi obóz - w Spale - w kwietniu, między pierwszym a drugim wiosennym meczem ligowym. - Na razie pracujemy bardzo ciężko. Szkoda tylko, że dotychczas nie wszyscy zawodnicy się odliczyli - mówi trener Wiejski.

Chcą być silniejsi

W kadrze na razie nie zaszły większe zmiany. Zostają w Łodzi Kamil Bobryk i Kacper Ławski, którzy byli na testach we Francji i Anglii. - Mimo to szukamy wzmocnień na dwóch pozycjach. Arka Gdynia, nasz najgroźniejszy rywal, też chce sprowadzić nowych graczy, więc my nie chcemy być gorsi - twierdzi Marcin Chudzik. - Być może jeden z nowych zawodników będzie obcokrajowcem.

Jest szansa, że w decydujących spotkaniach drużynę wspomoże Rafał Sajur, grający w I lidze irlandzkiej. Warunkiem jest jednak to, że jego zespół nie zakwalifikuje się do play-off. Po pierwszej rundzie Budowlani zajmują drugie miejsce, tracąc do Arki trzy punkty.

Pierwsze spotkania kontrolne łodzianie rozegrają dopiero w marcu, po powrocie z Wisły.