Wielkopolscy trenerzy kontra Bonitta

Jerzy Matlak z Farmutilu Piła i Igor Prielożny z Winiar Kalisz wyprowadzają sztandary przeciw kadrze trenera Marco Bonitty.
Robią to z myślą o Agacie Mróz. Była mistrzyni Europy pilnie potrzebuje krwi grupy B Rh-. W całej Polsce kibice siatkówki organizują akcje zbierania krwi oraz funduszy na leczenie siatkarki. Każdy z Państwa, kto ma tę grupę krwi, może jej pomóc. Wystarczy zgłosić się do najbliższego punktu krwiodawstwa i na formularzu zaznaczyć "Dla Agaty Mróz. Centrum Hematologii Warszawa".

Także z myślą o pomocy Agacie Mróz zorganizowany zostanie 12 stycznia (godz. 15) w Bielsku-Białej mecz charytatywny. Reprezentacja Polski trenera Marco Bonitty, która przygotowuje się w Szczyrku do olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego w Halle (15-20 stycznia), zmierzy się w nim z reprezentacją polskiej ligi, którą poprowadzą dwaj wielkopolscy trenerzy - Jerzy Matlak z Farmutilu Piła i Igor Prielożny z Winiar Bakalland Kalisz.

- Jeszcze nie ustaliliśmy, jak będzie wyglądała nasza praca - mówi Jerzy Matlak. - Pewnie będziemy prowadzili ten zespół na zmianę, co jeden set, żeby się nie kłócić o branie czasu czy zmianę - śmieje się.

- Rozmawiałem z Igorem i on poprosił o powołanie na mecz czterech jego siatkarek, tj. Milady Spalovej, Heleny Horkiej, Anny Woźniakowskiej i Magdaleny Godos - mówi Matlak. - Ja z mojej strony dodaję Agnieszkę Kosmatkę i Julię Szełuchinę. Resztę zespołu postanowiłem dobrać według dwóch kryteriów. Po pierwsze: z zespołów czołówki ligi. Po drugie: z ekip, które do Bielska będą miały blisko. Zaprosiłem zatem: Natalię Bamber, Paulinę Maj, Joannę Staniuchę i Jolantę Studzienną z Aluprofu Bielsko-Biała oraz Joannę Mirek, Dorotę Pykosz i Izabelę Bełcik z Muszynianki Muszyna.

Pilanki są w Wiśle na obozie, a kaliszanki nie będą miały daleko. Wygląda zatem na to, że zapowiada się ciekawy mecz, gdyż reprezentacja LSK będzie dysponowała naprawdę mocnym składem, który może powalczyć z kadrą narodową. - No, zrobimy wszystko, aby przypadkiem nie pokonać kadry na trzy dni przed Halle - śmieje się Matlak i dodaje - Skład mocny, ale zawodniczki nie grają z sobą na stałe i wiele z nich przyjedzie w ostatniej chwili. Zabawa jednak może być niezła.