Trzy bielszczanki na siatkarskim zgrupowaniu w Szczyrku

W Szczyrku rozpoczęło się w czwartek zgrupowanie reprezentacji siatkarek. Za dziesięć dni ekipa trenera Marco Bonitty z Beskidów uda się do Niemiec, by walczyć o awans na olimpiadę.
Zgrupowanie zaczęło się po południu. Zawodniczki zjeżdżały z różnych stron Polski i z zagranicy. Zjadły obiad, a następnie miały czas na drzemkę. Wieczorem odbył się trening. - Zgrupowanie potrwa do 13 stycznia, mamy w planie rozegranie meczu z Gwiazdami Ligi. To spotkanie rozegrane zostanie 12 stycznia w Bielsku - informuje Hubert Tomaszewski, nowy menedżer reprezentacji.

Około 13.30 w Szczyrku zjawiła się rozgrywająca BKS-u Aluprof Bielsko-Biała Milena Sadurek, która trzy dni wcześniej zmieniła stan cywilny. - Mój mąż Marcin Mikołajczyk jest informatykiem. W Bielsku-Białej wzięliśmy ślub cywilny, kościelny zaplanowaliśmy na 2009 rok - mówi siatkarka.

W kadrze są dwie zawodniczki, które niedawno urodziły dzieci - to Katarzyna Gajgał z BKS-u i Dorota Świeniewicz.

- Trener Bonitta pytał, jak pogodzę obowiązki matki i kadrowiczki. Był zadowolony, gdy usłyszał, że dziecka do Szczyrku nie zamierzam zabierać - mówi debiutująca w kadrze Gajgał.

W zespole jest jeszcze jedna siatkarka BKS-u - Karolina Ciaszkiewicz, która do kadry wraca po pięciu latach. - Dobrze, że jest nas trójka z jednego klubu. Będzie raźniej. Turniej w Halle zapowiada się jako bardzo trudny, rywale są wymagający, jestem jednak dobrej myśli - dodaje Sadurek.

W Szczyrku na razie trenuje dziesięć siatkarek. W piątek mają dojechać zawodniczki Winiar Kalisz, a w sobotę Maria Liktoras, Katarzyna Skowrońska i Agnieszka Bednarek.

Turniej w Halle rozpocznie się 15 stycznia. Polki zagrają w grupie z Holandią, Niemcami i Turcją. Tylko zwycięzca turnieju pojedzie do Pekinu.